Od czterech tygodni w lasach Pogórza Przemyskiego, niedaleko Arłamowa, przy drodze z Kwaszeniny do Markowej, trwa protest - blokada wycinki prowadzona przez osoby z Inicjatywy Dzikie Karpaty.

Reklama

Ekolożka pobita kijem bejsbolowym

Jak podała Inicjatywa w komunikacie przesłanym mediom, w nocy z piątku na sobotę "pokojowy protest został zaatakowany przez grupę zamaskowanych mężczyzn". "Około godziny 23 na blokadzie pojawiło się auto z 5 mężczyznami, jeden z nich zaatakował kijem bejsbolowym 4 biorące udział w proteście kobiety, jedną z nich pobił" – podano.

Napastnicy mieli także zniszczyć auto należące do protestujących.

Dewastacja Turnickiego Parku Narodowego

Jak poinformowała PAP w niedzielę Anna Klee-Bylica z biura prasowego podkarpackiej policji, w tej sprawie do komendy w Przemyślu dotarło zgłoszenie dotyczące gróźb karalnych. - Prowadzimy czynności w tej sprawie – dodała.

Według osób z Inicjatywy Dzikie Karpaty, protest oprócz powstrzymania wyrębów w cennym fragmencie Puszczy Karpackiej, ma na celu zwrócenie uwagi na dewastację projektowanego Turnickiego Parku Narodowego. "Od ponad 35 lat gotowe są plany powołania Parku, jednak jego wartość przyrodnicza jest wciąż niszczona przez intensywną gospodarkę leśną" – podkreślają protestujący.