Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć 29-latka we Wrocławiu. Policja publikuje NAGRANIE z interwencji

10 września 2021, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka podczas konferencji prsowej
<p>Mariusz Ciarka</p>/PAP
"W związku z trzema wydarzeniami, które miały miejsce na przełomie lipca i sierpnia na Dolnym Śląsku, zdecydowaliśmy się, za zgodą prokuratury, upublicznić nagranie z kamery nasobnej policjanta, który był jednym z funkcjonariuszy, interweniujących 2 sierpnia w stosunku do zmarłego Łukasza na wrocławskim Psi Polu" - poinformował w piątek na konferencji rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

 - zaznaczył policjant.

Przypomniał, że dotyczy to trzech spraw: z Lubina, zdarzenia z Wrocławia związanego z Izbą Wytrzeźwień, gdzie zmarł obywatel Ukrainy oraz zdarzenia związanego z Łukaszem Ł.  - wskazał Ciarka. Dodał też, że z ust pełnomocnika padały "różnego rodzaju kłamliwe informacje oraz, że za takie nieetyczne zachowanie powinny być wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne".

Wskazał też, że na konferencji zwołanej przez pełnomocnika padły bardzo obraźliwe słowa wobec funkcjonariuszy policji oraz kłamliwe informacje, "że na miejscu absolutnie nikt nie widział noża, nikt nie słyszał, aby policjanci wzywali do odrzucenia tego noża".  - dodał. Przypomniał, że zgodnie z wynikami sekcji zwłok mężczyzna od około 10 dni zażywał "twarde narkotyki".

Policja publikuje nagranie z interwencji

Insp. Mariusz Ciarka zaznaczył, że na upublicznionym filmie "chcemy wykazać, że na miejscu byli umundurowani policjanci, był nóż - nawet nie jeden". Dodał też, że nikt nie ingerował w ten film, oprócz zasłonięcia twarzy policjantów i osób postronnych oraz np. numeru mieszkania.

Poinformował również, że przed interwencją policjantów, czynności wykonywali umundurowani strażacy PSP, również rodzina usiłowała nawiązać kontakt z Łukaszem.  - przekazał Ciarka.

- zaznaczył policjant. Dodał też, że pałka teleskopowa, którą według pełnomocnika, miał być bity Łukasz, została użyta tylko do wytrącenia mu noża z ręki.

Na filmie widać drzwi do mieszkania, obok w korytarzu stoją strażacy ze sprzętem, którym wcześniej wyważyli drzwi. Słychać wezwania policjantów, aby mężczyzna położył się i odłożył nóż.  - mówi na filmie spokojnym głosem policjantka.

Mężczyzna nie reaguje i przeklina głośno, policjant używa gazu pieprzowego. - tłumaczył Ciarka.

Przez uchylone drzwi widać, że Łukasz w ręce trzyma duży nóż kuchenny. Słychać też dźwięk tłuczonego szkła - to butelki, którymi mężczyzna rzuca w drzwi. W końcu policjantowi udaje się siłą otworzyć drzwi, które popychają mężczyznę. Ten, gdy upada, upuszcza nóż. - wyjaśnił rzecznik.

W tym czasie drzwi z powrotem zostają zamknięte. Policjant uchyla je i usiłuje pałką teleskopową wytrącić nóż z ręki Łukasza. Na filmie widać umundurowanych policjantów.  - wyjaśnia rzecznik.

W końcu po kilku próbach udaje się wytrącić nóż z ręki Łukasza. Na tym film się kończy. . Potem, jak powiedział Ciarka, mężczyzna został przekazany ratownikom medycznym.

 - podsumował rzecznik.  - dodał.

przekazał Ciarka.

 - podsumował rzecznik.

Przypomniał, że nikt nie chce "tych spraw zamiatać pod dywan i natychmiast po wydarzeniach zostały wszczęte postępowania". - zaznaczył Ciarka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj