O decyzji sądu w tej sprawie poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Aleksandra Skrzyniarz.
– podała prok. Skrzyniarz. Areszt został zastosowany na okres dwóch miesięcy. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy usłyszały także osoby, którym aresztowany obcokrajowiec pomagał uciec z Białorusi. W oparciu o ich wyjaśnienia odtworzono szczegóły zorganizowanego procederu migracyjnego.
– opisała prok. Skrzyniarz.
Celem Niemcy lub Holandia
Migranci nie planowali zostać w Polsce. Przedostali się na teren kraju, który – jak wynika z ich wyjaśnień – miał być tylko punktem na drodze do Holandii lub Niemiec.
– dodała prok. Skrzyniarz.
O zatrzymaniu auta z migrantami informowała w czwartek po południu rzeczniczka komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Por. Dagmara Bielec-Janas powiedziała wówczas, że strażnicy na telefon interwencyjny otrzymali informacje, że trasą S8 może jechać samochód z grupą migrantów. - poinformowała rzeczniczka. W wytypowanym pojeździe podróżowało dwoje obywateli Syrii, dwóch Irakijczyków i jeden obywatel Jemenu. Wszyscy pełnoletni, posiadający białoruskie wizy.