- powiedział wcześniej Przydacz w TVN24. Dodał, że podczas spotkania zostanie przedstawione polskie stanowisko w tej sprawie, które
Ambasador Andriejew stawił się w MSZ o czasie, ale odmówił komentarza, wchodząc do budynku.
- przekazał rzecznik MSZ Łukasz Jasina.
Umowa "na poziomie europejskim"
Wiceszef polskiej dyplomacji zaznaczył, że wezwanie ambasadora Rosji do MSZ to nie jest działanie wyłącznie Polski. - - mówił Przydacz.
Jeśli dogadamy się wszyscy na poziomie europejskim, że należy uciąć wszelkie możliwe kontakty z dyplomatami rosyjskimi, to Polska oczywiście również to zrobi - powiedział wiceszef polskiej dyplomacji Marcin Przydacz. Dodał, że na tym etapie Polska samodzielnie takiego kroku nie planuje zrobić.
- powiedział wiceszef polskiej dyplomacji Marcin Przydacz. Dodał, że na tym etapie Polska samodzielnie takiego kroku nie planuje zrobić.
"Dzisiaj tego nie powiem"
Przydacz został zapytany w TVN24, czy Polska zamierza przekazać Andriejewowi, iż jest persona non grata. - - odpowiedział Przydacz.
Na uwagę, że dochodzi do kolejnych zbrodni rosyjskich na Ukrainie, mamy groźby użycia broni atomowej, wiceszef polskiej dyplomacji odparł: .
- - powiedział.
- - zaznaczył Przydacz.
Oświadczenie Putina i reakcja MSZ
W piątek Władimir Putin ogłosił włączenie do Rosji czterech ukraińskich obwodów: donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, na terenie których w dniach 23-27 września odbyły się sfingowane referenda w tej sprawie.
Polskie MSZ zamieściło w piątek po południu oświadczenie w tej sprawie. - podkreślono w tym oświadczeniu.
Dodano w nim, że akty podpisane przez rosyjskiego prezydenta .
- wskazało polskie MSZ.
W oświadczeniu wezwanododano.
- napisało MSZ.
Jednocześnie w oświadczeniu zapewniono, że
- dodano na końcu piątkowego oświadczenia.
Przyłączenie okupowanych terytoriów w Donbasie, a także na południu Ukrainy jest trzecim naruszeniem integralności terytorialnej sąsiedniego kraju formalnie zatwierdzonym przez Kreml. W marcu 2014 r. Rosja dokonała aneksji Półwyspu Krymskiego, natomiast 21 lutego, na trzy dni przed inwazją na Ukrainę, Putin ogłosił uznanie samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej za niepodległe państwa. Rzekomaposłużyła następnie jako propagandowe uzasadnienie wojny.
Wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych Josep Borrell, po ogłoszeniu przez Kreml aneksji części terytorium Ukrainy oświadczył w piątek, że "integralność terytorialna i suwerenność Ukrainy nie podlegają negocjacjom".
Rafał Białkowski