Jak poinformowała w sobotę PAP rzeczniczka Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Rusłana Krzemińska, w wieży kontroli lotów na krakowskim lotnisku uruchomiły się czujniki przeciwpożarowe z powodu zadymienia w jednym z pomieszczeń technicznych.

Sytuacja została opanowana, wróciliśmy na stanowiska pracy i uruchomiliśmy systemy - przekazała przedstawicielka PAŻP. Przerwa w pracy wieży trwała niecałe dwie godziny. W tym czasie samoloty były przekierowywane na katowickie lotnisko. W sumie skierowano tam sześć maszyn. Dwa starty zostały wstrzymane.

Reklama

Dym w wieży

Rzecznik małopolskiej straży pożarnej Hubert Ciepły przekazał PAP, że czujniki przeciwpożarowe uruchomiły się z powodu silnego zadymienia, do którego doszło w jednym z pomieszczeń wieży. Wezwani na miejsce strażacy zabezpieczyli i przewietrzyli to pomieszczenie. Nie było potrzeby ewakuacji pracowników.