Radosław Lenkiewicz, znany jako "Lenny 77", ma 32 lata i jest przedsiębiorcą. Z komuną nie walczył, a za PRL-u miał 12 lat. "Nigdy wcześniej nie protestowałem, nie brałem udziałów w żadnych strajkach, ale mBankowi nie daruję" - mówi.
Jest współzałożycielem strony Nabiciwmbank.pl - portalu, który wytyka internetowemu mBankowi, że zawyża oprocentowanie. "Wypełnialiśmy wszystkie warunki banku, regularnie spłacaliśmy kredyt, a teraz bank nas traktuje jak <podklientów>. " - grozi.
mStop i powstający mniej więcej w tym samym czasie portal Nabici w mBank były pierwsze. Później zbuntowała się część klientów Multibanku. Parę dni temu ruszył kolejny "rebeliancki" sajt - strona Nabici w Santander. - mimo obniżania stóp procentowych w Szwajcarii.
>>> Nadzór bankowy skontroluje umowy mBanku
Portale natychmiast stają się oazą dla potężnych społeczności. , a portal społecznościowy KupFranki.pl, na którym zbierają się zadłużeni w szwajcarskiej walucie, którzy nie chcą płacić bankom opłaty za spłacanie pożyczki w złotówkach, w ciągu zaledwie paru tygodni zebrał 6-tysięczną społeczność. To fenomen, o jakim większość stron internetowych może jedynie marzyć.
" Do tej pory buntowali się robotnicy, rolnicy, opozycja polityczna. Nigdy wcześniej nie była to klasa średnia" - mówi antropolog Waldemar Kuligowski.
Badacze dostrzegają w internetowych buntownikach ruch społeczny zupełnie nowego typu, któremu nie przyświecają żadne wielkie cele. "Wielkie idee zostawiają innym. Płacą, wybierają, wymagają" - pisze.
>>> Mistewicz o "Pokoleniu GoldenLine"
Ale również inni badacze widzą w tych społecznościach coś więcej niż tylko krótkotrwały bunt klientów: "Ci wielkomiejscy, wykształceni, pewni siebie ludzie do tej pory nie interesowali się żadnymi protestami, nie byli specjalnie zaangażowani politycznie. Oni nie wyjdą na ulice, zamiast tego potrafią zbudować silne lobby. I to lobby, z którym trzeba będzie się liczyć" - dodaje socjolog Kazimierz Krzysztofek.
Twórcy antybankowej rewolucji zdają sobie z tego sprawę. I coraz częściej zaczynają się posługiwać zmilitaryzowanym językiem rewolucji.
Rafał Łuczak, założyciel KupFranki.pl, o swojej inicjatywie mówi "pospolite ruszenie". "Ludzie podobni do mnie wiekiem i doświadczeniem życiowym po raz pierwszy znaleźli wspólne cele" - opowiada. Jest dumny z dziesiątków tysięcy odwiedzin na swojej stronie. - mówi.