Poznańska Lechia, a potem Pollena-Lechia była w czasach PRL największą fabryką kosmetyków w kraju.
>>>Rokita: za komuchów kobiety miały lepiej
"Był ogólnie dostępny, można go było kupić w kiosku Ruchu. - mówi. Bardziej obrotni kombinowali całe kartony kremu i sprzedawali w Bułgarii na plaży w Złotych Piaskach. Zarobione na handlu pieniądze wystarczały na wczasy dla całej rodziny.
Kobiety pachniały wtedy perfumami Pani Walewska, Być może, serią Kwiaty Polskie. "Pani Walewska budzi mój sentyment do dziś. Tego zapachu używały prawdziwe elegantki" - wspomina aktor Jan Nowicki. - dodaje.
Z kolei męska Przemysławka była najlepszym prezentem imieninowym. Jej walory sławił Wojciech Młynarski w piosence "Światowe życie" śpiewając: "w krąg Przemysławki europejski zapach czujesz". Jan Nowicki pierwszy raz kupił tę wodę, kiedy był na studiach. - mówi.
Aktorka Emilia Krakowska ożywia się na hasło: Przemysławka. - śmieje się. "Ja sama w tamtych czasach używałam też mydła Biały Jeleń i oliwki dla dzieci Bambino" - dodaje.