Warszawski hipermarket przy ul. Modlińskiej. Skończyłam zakupy i z pełnym wózkiem podjeżdżam do kasy, nad którą wisi informacja, że kobiety ciężarne obsługiwane są poza kolejnością. Ale i muszę przykucnąć, mocno pochylając głowę w dół.
Nagle słyszę z tyłu sobą stanowczy głos: ”Rodzę za 11 dni, nastałam się w kolejkach przez 9 miesięcy, dosyć tego” - mówi kobieta z brzuchem jeszcze większym od mojego i przeciska się do kasjerki. Po krótkiej konsternacji szczupli ludzie robią miejsce dla nas obu, więc podjeżdżamy do kasy. Wiem, że mamy do tego prawo, jednak czuję się nieswojo.
Zaraz po wyjściu z hipermarketu uświadamiam sobie, że zapomniałam kupić cukinię, więc zachodzę jeszcze do osiedlowych delikatesów. . ”Jesteśmy coraz większymi indywidualistami, więc dajemy sobie przyzwolenie na to, by nasze prawa liczyły się bardziej niż prawa innych” - tłumaczy socjolog prof. Małgorzata Fuszara. Jej zdaniem złe traktowanie ciężarnych wynika przede wszystkim z braku dobrego wychowania.
Ja tymczasem jadę po południu na drugą stronę Wisły na spotkanie z koleżanką. , i dopiero gdy miejsca próbuje mi ustąpić starsza pani, podrywa się także młody chłopak, który wcześniej nie odrywał wzroku od książki. , trzymając na kolanach nastoletnią koleżankę.
Wieczorem próbuję jeszcze szczęścia na poczcie przy ul. Targowej. Chcę zapłacić rachunki i wysłać list polecony. Rozglądam się bacznie, bo pamiętam, że kiedyś w urzędach wisiały tabliczki, że kobiety w ciąży obsługiwane są poza kolejnością. Teraz ich nie ma. Jak mówi uprzejma urzędniczka, zniknęły ostatecznie jakieś 2 lata temu. .
. Nie tylko zresztą w tym. ”W całej Warszawie jest tylko jedna publiczna bezpłatna toaleta” - mówi Anna Pietruszka-Dróżdż z Fundacji MaMa. I wylicza: ”W urzędach powinno być też więcej krzeseł oraz wywieszki, że kobiety w ciąży przyjmuje się poza kolejnością. A poza tym niech wreszcie ktoś pomyśli o zainstalowaniu tam toalet i ustawieniu baniaków z wodą do picia!”
Właśnie ”. Chcą przypominać urzędnikom, ale także zwykłym
Polakom, że kobiety w ciąży mają specjalne potrzeby - szybciej się męczą, cierpią na duszności i bóle kręgosłupa.
”Kobieta w ciąży jest fizycznie słaba, trzeba wykrzesać z siebie trochę empatii i wczuć się w jej sytuację” - przekonuje szefowa fundacji Sylwia Chutnik.