Dziennik Gazeta Prawana logo

Datą urodzin Hitlera uczą nas niemieckiego

13 lipca 2009, 18:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Datą urodzin Hitlera uczą nas niemieckiego
Inne
Polaków bulwersują "polskie obozy śmierci", ale takiego - jak to nazwało wydawnictwo Buchmann - "przypadku" jeszcze nie było. Firma wydała samouczek, w którym jedno z ćwiczeń polega na tłumaczeniu daty urodzin Hitlera. Czy to żart? Przecież niemal każdy Niemiec wie, co symbolizuje data 20 kwietnia.
fr_dsc00099_224854a_618738.jpg

O 20 kwietnia nie pozwalają Niemcom zapomnieć neonaziści, którzy co roku w tym dniu szczególnie się uaktywniają. Nie da się udowodnić, że użycie daty w ćwiczeniu z samouczka języka niemieckiego było celowe. Ale śledząca przemiany w tzw. niemieckiej pamięci historycznej senator PiS

>>> Sprawę samouczka wydawnictwa Buchmann opisał na swym blogu Jakub Kumoch

"To niby błahostka, ale jeśli zsumujemy przypadki takich błahych spraw, to Niedawno wybuchła przecież afera z grą komputerową, w której pijani polscy żołnierze napadają na radiostację w Gliwicach" - przypomina Arciszewska-Mielewczyk z PiS.

bo - jak dowiedzieliśmy się pod ogólnie dostępnym numerem do firmy - nie było jej szefa. Nasz rozmówca zapewniał jednak, że Nie chciał jednak wypowiadać się z imienia i nazwiska. A chodziło nam jedynie o skomentowanie 11 ćwiczenia, w którym autor prosi o przetłumaczenie zdania: "Mam urodziny 20 kwietnia".

Młody człowiek, który natrafi w książce na datę 20 kwietnia i zidentyfikuje ją nie jako przykład pomocny w nauce, lecz żart wydawnictwa, ma - zdaniem Arciszewskiej-Mielewczyk - "pomyśleć, że to jest fajne". "Młode pokolenie już sądzi, że Niemcy są ofiarami wojny, że to my im coś zabraliśmy" - twierdzi polityk.

20 kwietnia to data, która w Niemczech kojarzy się podobnie, jak niektórym Polakom 13 grudnia. Niemcy generalnie identyfikują ją jako dzień hańby. Środowisko ultraprawicowe chciałyby jednak zmienić ten obraz. Zdaniem Arciszewskiej- Mielewczyk nie tylko te środowiska. "Jest klasa polityczna i intelektualna, która czuwa, by wydawnictwa, partie, fundacje i stowarzyszenia etc. realizowały określone zadania" - mówi senator z PiS.

"Dlaczego w polskojęzycznych encyklopediach nie ma martyrologii związanej z mordem w Lasach Pieśnickich? A atlasy, w których nazwy polskich miast są po niemiecku? Czy to też jest jakiś żart?" - pyta senator.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj