Dziennik Gazeta Prawana logo

Piraci uwolnili polskiego kapitana

4 sierpnia 2009, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2,7 mln dolarów kosztowało armatora ocalenie życia załogi statku "Hansa Stavanger". Po czterech miesiącach niewoli, jednostka została uwolniona przez somalijskich piratów i dziś powinna dopłynąć do portu w Mombasie w Kenii. Kapitanem frachtowca jest Polak.

"Statek płynie do portu w Mombasie, " - poinformował wczoraj wieczorem Frank Leonhardt, dyrektor zarządzający firmy Leonhardt&Blumberg, armatora frachtowca. Zapewnił, że załoga czuje się dobrze i żaden z 24 marynarzy nie został ranny. Za uwolnienie statku

"Hansa Stavanger" wpadł w ręce piratów 4 kwietnia około 400 mil morskich od leżącego na południu Somalii portu Kismayo. który w czasach stanu wojennego wyemigrował do Niemiec.

Polak jest w dobrym stanie, rozmawiał już z żoną, z którą skontaktował się też niemiecki dziennikarz Leo Walotek-Scheidegger prowadzący w internecie branżowy portal morski. Jego zdaniem "Armator początkowo obrał strategię wyczekiwania, ale ugiął się, gdy na jaw wyszło, w jak złym stanie jest załoga" - twierdzi Walotek-Scheidegger.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj