Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzeczywistość pomylił z grą komputerową. Interweniowały służby

28 lutego 2024, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Straż miejska, radiowóz, Warszawa
Chłopiec postawił strażników na równe nogi/strazmiejska.waw.pl
Trzynastoletni chłopiec postawił stołecznych strażników miejskich na równe nogi, gdy po 1 w nocy zatrzymał patrol i powiedział, że boi się wrócić do domu, bo ktoś straszy go bronią. 

Strażnicy miejscy patrolowali w nocy z 25 na 26 lutego osiedle Miasteczko Wilanów. Dochodziła godzina 1:30, gdy na ulicy Klimczaka zatrzymał ich trzynastoletni chłopiec.

Bał się wrócić do domu, zatrzymał strażników

Jak czytamy w komunikacie stołecznej straży miejskiej, dziecko dawało mundurowym znaki, by się zatrzymali. Wystraszony 13-latek powiedział, że uciekł z domu, ponieważ ktoś groził mu bronią. Chłopiec bał się sam wrócić do mieszkania.

Zaniepokojeni strażnicy wezwali patrol policji.

Wspólnie z trzynastolatkiem i policjantami udali się do domu chłopca. Około godzinę później, bo o 2:30 drzwi do mieszkania otworzył im nieletni brat. Był mocno zdziwiony obecnością funkcjonariuszy i pytaniami o broń.

Przekazał służbom, że rodzice braci wyjechali na kilka dni. Pozostawili dzieci z opiekunką, która tego dnia wzięła "wychodne".

Rzeczywistość pomieszała mu się z grą komputerową

Młodszy z braci cały ten czas spędził przy grze komputerowej. Gdy był już bardzo zmęczony, zaczęło mu się wydawać, że ktoś groził mu bronią i wyszedł z domu. Gdy strażnicy z policją zapukali do mieszkania, komputer nadal był włączony.

Funkcjonariusze skontaktowali się z rodzicami nastolatków, którzy poprosili o przyjazd znajomego. Mundurowi powierzyli mu opiekę nad braćmi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Justyna Witczak
Justyna Witczak

Redaktorka portalu Dziennik.pl. Kilka lat spędziła w tvn24.pl, wcześniej współpracowała między innymi z Newsweekiem i Galą. Kocha koty, fantastykę i - jak na rodowitą Wielkopolankę przystało - pyry w każdej postaci. W wolnych chwilach spaceruje po lesie, zaczytuje się w mitologii słowiańskiej i rozpieszcza swoje dwie kocie podopieczne - Chrupkę i Melisę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTani wynajem czy dopłaty do hipoteki? Wyniki sondażu zaskakują »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj