Dziennik Gazeta Prawana logo

Love story w bocianim gnieździe. Internauci: Strach pomyśleć, co będzie dalej

28 marca 2024, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Florentino znosi do gniazda patyki i mech. Wydaje się być zadowolony
Fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi/Lasy Państwowe
Na łamach mediów społecznościowych łódzkiego oddziału Lasów Państwowych opisano historię pewnego bocianiego gniazda. Zaobserwowano bowiem ciekawą sytuację, która poruszyła także internautów.

Autorem ciekawostki jest profesor Piotr Zieliński z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

Opisał on historię gniazda bocianów czarnych. Samiec, Florentino, przyleciał do monitorowanego gniazda 22 marca. Tydzień później dołączyła do niego samica - ale inna, niż ta, która z gniazda wyleciała jesienią.

Fermina 4 zastąpiła Ferminę 3

"Samica, która w tym roku przyleciała na gniazdo miała na nodze plastikową obrączkę o kodzie 110X. Na podstawie informacji uzyskanych ze Stacji Ornitologicznej MiIZ PAN wiemy, że samica została zaobrączkowana jako pisklę w gnieździe 16 czerwca 2018 r. na południe od Kielc w województwie świętokrzyskim. Obrączkował Krzysztof Dudzik. W gnieździe były 4 pisklęta. To dużo jak na bociana czarnego. Po krótkiej dyskusji na czacie obecną samicę nazwaliśmy, zgodnie z wcześniejszą tradycją, Fermina 4" - czytamy w poście.

Nie wiadomo, co stało się z poprzednią Ferminą. Profesor wysnuwa tezę, że może jeszcze wróci do kraju. W zeszłym roku Fermina 3 przyleciała do swojego gniazda tydzień później, niż tegoroczna Fermina 4.

Będzie się działo

"Fermina 3 po powrocie zapewne będzie próbowała przepędzić nową samicę. Choć wolelibyśmy, żeby zajęła inne gniazdo. U bociana czarnego często dochodzi do walk o gniazdo. Zarówno między samcami, jak i samicami. Jeśli w obecnym gnieździe będą już złożone jaja, walki mogą doprowadzić do utraty całego zniesienia, czego wolelibyśmy uniknąć" - pisał profesor Zieliński.

"Jednym słowem: kto pierwszy, ten lepszy", "Fascynujące te ptaki" - czytamy w komentarzach.

Florentino, zdaniem naukowca, sprawia wrażenie zadowolonego z aktualnej sytuacji, znosząc do gniazda patyki i mech.

"Para się już trwale zawiązała. Przynajmniej na ten sezon. Nie zawsze tak jest. Niekiedy nawet po kilku dniach przebywania razem w gnieździe samica znika nie podając powodów. Z zainteresowaniem będziemy śledzić rozwój sytuacji w gnieździe"- zakończył wpis profesor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj