Jak na swojej stronie internetowej informują twórcy aplikacji, od 12 kwietnia z platformy Animal Helper skorzystają użytkownicy z kolejnych rejonów Polski. - Dotychczas, do działającej od pół roku centrali, wpłynęło blisko 3000 zgłoszeń. Ta zatrważająca liczba to zwierzęce dramaty z zaledwie dwóch województw, przy czym większość z województwa pomorskiego. To właśnie tam aplikacja rozpoczęła swoje działania pilotażowo - wyjaśniono.

Reklama

Wkrótce do całodobowej centrali 112 dla zwierząt będą wpływały zgłoszenia dotyczące zwierząt w potrzebie także z województw łódzkiego, wielkopolskiego i śląskiego. - Ostatnie miesiące
pokazały, że gdyby nie aplikacja, służby czy też organizacje nie dotarłyby do wielu cierpiących
zwierząt, bo po prostu nie miałyby skąd się o nich dowiedzieć. Czujemy ogromną
odpowiedzialność i wiemy, że w pozostałych województwach również są zwierzęta, które
czekają na naszą pomoc - mówi Adam Van Bendler, stand-uper i inicjator powstania aplikacji
Animal Helper.




Jak to działa?

Centrala przyjmuje zgłoszenia przez całą dobę, a jej pracownicy przekierowują je do właściwych służb czy organizacji pozarządowych, w zależności od miejsca i rodzaju zdarzenia. - Są to w większości przypadki znęcania się nad zwierzętami, niehumanitarne warunki, ale też zwierzęta ranne, zagubione, powypadkowe. Każdy przypadek jest inny, niektóre są naprawdę drastyczne i liczy się każda minuta - opowiada Adam Van Bendler.

Aby móc zgłaszać zwierzęta potrzebujące pomocy trzeba pobrać aplikację Animal Helper na swój telefon. Niepokojące zachowanie zwierzęcia, akty znęcania się nad nim lub trudne warunki, w jakich przebywa, można zgłaszać także przez formularz kontaktowy lub pod numerem telefonu +48 22 129 1791.

Jak czytamy na stronie projektu, pierwsze w Polsce 112 dla zwierząt nie tylko powstało bez udziału środków publicznych, ale jest w pełni kreowane i zarządzane przez organizację pozarządową.