Pierwsza komunia w wielu rodzinach obchodzona jest z niemal równą pompą, co ślub. I to pomimo inflacji.

"Pierwsza komunia - między luksusem a tradycją"

Reportaż ARTE.tv najpierw zabiera nas do niewielkiej miejscowości w województwie świętokrzyskim. Rodzina Wiktora przygotowuje dość tradycyjną uroczystość. Na stole będzie mięso i wódka, a gości zabawi akordeonista.

Jednak już w Łodzi rodzina Wiktorii zupełnie inaczej podchodzi do tematu. Na pierwszą komunię wynajęto tu prawdziwy zamek z baśni. Gości czeka czterodaniowe menu, fajerwerki na stole i animatorka opiekująca się dziećmi.

Reklama

Presja społeczna, by tego dnia dobrze wyglądać i dać dowód swojego statusu, jest ogromna. Bardzo wiele rodzin popada w długi, bo koszty takiej imprezy często sięgają kilkakrotności miesięcznych dochodów przeciętnego Polaka.

Niektórzy księża niebezpodstawnie obawiają się, że taka oprawa imprezy może odwracać uwagę od tego, co naprawdę ważne w tym dniu.

Reportaż można zobaczyć >>>TUTAJ<<<.