Dziennik Gazeta Prawana logo

Matka Madzi z Sosnowca ma ogromny dług. Pracą w więzieniu niewiele spłaciła

25 lipca 2025, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katarzyna W.
Katarzyna W. ma ogromny dług. Pracą w więzieniu niewiele spłaciła/PAP
Katarzyna W. to matka Madzi z Sosnowca, Kobieta została skazana na 25 lat więzienia za zabójstwo 6-miesięcznej córki. Już za siedem lat będzie się mogła ubiegać o przedwczesne zwolnienie. Okazuje się, że Katarzyna W. ma ogromny dług. Podczas pracy w więzieniu udało jej się spłacić zaledwie 4,5 tys. zł. O jakiej kwocie dokładnie jest mowa?

Katarzyna W. w 2012 roku zabiła swoją sześciomiesięczną córkę. O sprawie zrobiło się bardzo głośno. Początkowo matka Madzi z Sosnowca, bo tak też była nazywana przez opinię publiczną, twierdziła, że jej córka została porwana.

Katarzyna W. została skazana na 25 lat

Ruszyła wówczas akcja poszukiwawcza. Policja przeczesywała teren wokół miejsca, w którym miało dojść do rzekomego porwania. Po kilku dniach Katarzyna W. wyznała, że dziecko wypadło jej z rąk i uderzyło o próg głową. W trakcie śledztwa okazało się, że doszło do zabójstwa małej Madzi.

Katarzyna W. została skazana na 25 lat więzienia. Karę skończy odbywać w 2037 roku, ale już w 2032 roku będzie mogła ubiegać się o warunkowe zwolnienie. Okazuje się, że mama Madzi z Sosnowca ma na koncie ogromny dług. Nawet, gdy wyjdzie na wolność, będzie musiała go spłacić.

Matka Madzi z Sosnowca ma 141 tys. zł długu

Z informacji "Faktu" wynika, że zadłużenie Katarzyny W. wynosi ponad 141,5 tys. zł. Od stycznia 2024 roku kwota ta zmniejszyła się tylko o około 4,5 tys. zł. Albo Katarzyna W. nie pracowała zbyt długo, albo zarobione pieniądze przejadła na tzw. wypiski, robiąc sobie zakupy w kantynie i wydając pieniądze na własne potrzeby – mówi w rozmowie z "Faktem" pracownik służby więziennej.

Dług Katarzyny W. to kwota, którą sąd obciążył ją za koszty poniesione przez prokuraturę i policję. Pierwotnie było to 118 tys. złotych, ale doszły do tego odsetki. Przez pewien czas matka Madzi z Sosnowca pracowała i zarabiała szyjąc ścierki. Nie wiadomo, czy nadal pracuje, bo zastrzegła sobie prywatność, co oznacza, że służba więzienna nie może udzielać informacji na jej temat, w tym tych dotyczących jej zatrudnienia.

Ja wyjaśnia rozmówca "Faktu" skazani pracują za najniższą krajową, która obecnie wynosi 4,6 tys. zł brutto. Połowa zarobku gromadzona jest na tzw. funduszu skazanego, pozostałą pobiera komornik albo otrzymuje ją pracownik. Jak stwierdza wielu skazanych nie przejmuje się długami i często unika pracy np. stymulując chorobę.

Co matka Madzi z Sosnowca zrobi ze swoim długiem?

Jego zdaniem Katarzyna W. będzie pisała pisma o umorzenie długu. Może to zrobić już podczas odsiadywania kary i tłumaczyć brakiem pracy. Oni grają rolę ofiar, że chcą pracować, ale robią wszystko, by nie mogli pracować. To jest błędne koło. Dług pójdzie za nią, na wolności będzie pracowała na czarno i tak będzie udawała, że nic się nie stało, a ona nie ma dochodów – uważa pracownik służby więziennej w rozmowie z "Faktem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj