Tę ciężką chorobę u Krysi wykryto w Dniu Dziecka, 1 czerwca. Od tego czasu dziewczynka przebywa w Rosyjskim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Moskwie. Oprócz strasznej diagnozy ma jeszcze jeden problem - brak obywatelstwa Federacji Rosyjskiej.

Reklama

Mama Krysi 25 lat temu przeniosła się z Polski do Rosji. Osiedliła się w obwodzie lipieckim, ok. 400 km na południowy zachód od Moskwy. Nie zmieniła jednak obywatelstwa. Dlatego jej córka traktowana jest jako cudzoziemka - nieodpłatne leczenie jej nie przysługuje. Każdy dzień pobytu dziecka w szpitalu kosztuje 13,5 tys. rubli (ok. 1300 złotych).

Trwa już procedura nadania Krysi rosyjskiego obywatelstwa. Choroba jednak postępuje i leczenia nie można przerywać. Dotychczas jego koszty pokrywała Fundacja "Podaruj życie", założona przez dwie popularne rosyjskie aktorki - Czułpan Chamatową i Dinę Korzun.

W październiku do akcji pomocy dla dziewczynki włączył się "Sobiesiednik", który na ten cel przeznaczył część środków uzyskanych w tym miesiącu z prenumeraty, zleconej przez czytelników za pośrednictwem Poczty Rosji.

"Razem możemy sprawić, że Krystyna będzie dalej żyła, uczyła się i cieszyła życiem, jak inne dzieci. Razem możemy podarować Krystynie nadzieję!" - pisze "Sobiesiednik" w apelu do wszystkich ludzi dobrej woli.