Rozdali "ostatnie" karpie, bo "minister odwołał wigilię". Hodowcy ryb wyszli na ulicę
25 kwietnia 2017, 14:04
Manifestacja była sprzeciwem przeciwko odebraniu hodowcom ryb rekompensat wodno-środowiskowych. Protestujący przeszli przed kancelarię premiera, rozdając po drodze mieszkańcom Warszawy symboliczne "ostatnie" karpie z polskich stawów.
1/5W petycji organizatorzy Ogólnopolskiego Solidarnościowego Protestu Rybaków Śródlądowych domagają się uruchomienia dopłat rolno-środowiskowych, które zostały zapisane w rozporządzeniu ministra gospodarski morskiej z dn. 28 lutego br. Ministerstwo w marcu poinformowało o zamiarze przeznaczenia tych środków na inny cel. Resort jest gotowy do rozmów z "karpiarzami" "przy stole, a nie na ulicy".
- Rekompensaty miały być przeznaczone dla wszystkich 16 województw, teraz minister chce, by pieniądze dostały tylko trzy nadmorskie województwa. Jest to skandal ze względów społecznych, niesprawiedliwość. (...) Są to środki, które w części rekompensują hodowcom ryb na stawach utrzymania polskiej przyrody i obszarów Natura 2000 - poinformował dziennikarzy przewodniczący Rybackiego Sztabu Kryzysowego Sławomir Litwin.
PAP/Jacek Turczyk
2/5Protest hodowców ryb
PAP/Jacek Turczyk
3/5Protesty
PAP/Jacek Turczyk
4/5Hodowcy karpia
PAP/Jacek Turczyk
5/5Hodowcy karpia wyszli na ulice
PAP/Jacek Turczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP