Na ten moment mamy już zaszczepione 177 tys. 863 osoby w Polsce. Dostarczonych dawek do punktów szczepień mamy ponad 204 tysiące - poinformował Dworczyk na czwartkowej konferencji prasowej.

Reklama

Jak dodał, stosunkowo niewiele, bo 215 dawek szczepionki zostało zutylizowane. W większości to były sytuacje, gdzie mechanicznemu uszkodzeniu, już w punkcie szczepień, ulegała fiolka - wyjaśnił szef KPRM.

Przekazał ponadto, że u ośmiu osób wystąpiły lekkie niepożądane odczyny poszczepienne.

Dworczyk: Zgodnie z deklaracjami producentów do końca marca 2021 r. otrzymamy 5 mln 900 tys. dawek szczepionki

Zgodnie z deklaracjami producentów i porozumieniem do końca pierwszego kwartału, czyli do końca marca b.r. otrzymamy ok. 5 mln 900 tys. dawek, co pozwoli nam na zaszczepienie 2,95 mln pacjentów - poinformował w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk.

Dworczyk podkreślił, że kraje UE nie mają wpływu na sam fakt dostarczenia szczepionek, który zależy od producentów

Ten system, który w Polsce został stworzony w czasie przygotowania i uruchamiania Narodowego Programu Szczepień pozwala nam dzisiaj na szczepienie do strony organizacyjnej między 3,5 a 4 milionów osób - powiedział Dworczyk.

Zgodnie z deklaracjami producentów i porozumieniem do końca pierwszego kwartału, czyli do końca marca tego roku otrzymamy około 5 mln 900 tys. dawek, co pozwoli nam na zaszczepienie 2,95 mln pacjentów - dodał szef KPRM.

Dworczyk: Na tle Europy zajmujemy trzecie miejsce pod względem liczby szczepień

Proces szczepień jest wciąż w fazie rozruchu, ale będzie przyspieszał; w tym momencie na tle Europy zajmujemy trzecie miejsce pod względem liczby zaszczepionych osób - powiedział w czwartek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Szef KPRM mówił na konferencji prasowej, że proces szczepień jest wciąż w fazie rozruchu, ale będzie przyspieszał. W tym momencie na tle Europy zajmujemy trzecie miejsce. Najwięcej szczepień wykonały do tej pory Niemcy, potem Włochy, Polska jest na trzecim miejscu. Oczywiście, jesteśmy z tego zadowoleni, ale broń Boże nie jest to żaden powód do triumfalizmu - mówił Dworczyk.

Minister zwrócił uwagę, że w ostatnich dniach pojawiają się postulaty formułowane zarówno przez niektórych przedstawicieli środowiska medycznego, ale też polityków, że trzeba szybciej szczepić.

Padają konkretne liczby ile set tysięcy albo milionów osób w ciągu tygodnia, czy w ciągu miesiąca zaszczepić. Ja traktuję tego rodzaju wypowiedzi jako przejaw pozytywnego zainteresowania Narodowym Programem Szczepień, bo to jest program, który jest ważny dla nas wszystkich, niezależnie od poglądów, jakie mamy, niezależnie od przynależności partyjnej. Jest to istotne dla nas wszystkich, żeby ten proces szczepień przechodził jak najsprawniej i jak najszybciej - wskazywał szef KPRM.

Dworczyk przypominał, że Polska - wraz z innymi krajami UE - przystąpiła do porozumienia, w ramach którego Polska zakontraktowała 60 mln dawek szczepionki. Te 60 mln dawek szczepionki to jest zapotrzebowanie dla 30 mln Polaków. W grupie, która może być szczepiona, czyli osób powyżej 18 roku życia, mamy około 31 mln osób. Czyli praktycznie dla każdej osoby, która może przyjąć tę szczepionkę mamy zakontraktowane szczepionki - dodał.

Reklama

Dworczyk: Dziś szczepionki na COVID-19 to towar deficytowy, wszystkie kraje chcą większych dostaw

Dziś szczepionki na COVID-19 to towar deficytowy, wszystkie kraje chcą większych dostaw - ocenił szef KPRM Michał Dworczyk. Poinformował, że rząd chce do końca marca zaszczepić co najmniej 3 mln osób z grupy zero i seniorów z grupy 70 plus.

Dworczyk podczas czwartkowej konferencji prasowej zapewnił, że rząd konsekwentnie będzie rozwijać Narodowy Program Szczepień, jednocześnie analizując możliwości pozyskiwania dodatkowych szczepionek.

Musimy to jasno powiedzieć. Dzisiaj jest to towar absolutnie deficytowy. Dzisiaj wszystkie kraje chcą uzyskiwać większe dostawy (szczepionek), w związku z tym nie należy tu składać pochopnych deklaracji i robić nadzieję, że nagle sytuacja ulegnie diametralnej zmianie - przyznał szef KPRM.

Ocenił, że "uda się zrealizować plan" - i do końca marca zostanie zaszczepionych trzy miliony osób z grupy zero, czyli personel medyczny i pomocniczy, oraz z seniorów z grupy 70 plus, to "zrobimy olbrzymi krok we właściwym kierunku".

Dworczyk: Pełnomocnik ds. szczepień w każdym urzędzie wojewódzkim

W każdym z urzędów wojewódzkich został powołany pełnomocnik ds. realizacji programu szczepień - poinformował w czwartek szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk.

Dworczyk na czwartkowej konferencji prasowej podał też, że lista pełnomocników wraz z telefonami do nich zostanie opublikowana na stronie: www.gov.pl/web/szczepimysie. Szef KPRM podkreślił, że pod tym adresem znajdują się również wszystkie informacje dotyczące szczepień.

Dworczyk podziękował samorządowcom oraz MSWiA za dotychczasową współpracę i zaangażowanie.

Dworczyk: Samorządy są i będą ważnym partnerem, jeśli chodzi o Narodowy Program Szczepień

Samorządy są i będą ważnym partnerem, jeśli chodzi o Narodowy Program Szczepień, w dwóch obszarach: wsparcia kampanii informacyjnej i profrekwencyjnej oraz organizacji transportu dla osób z ograniczoną mobilnością - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk.

Skończyliśmy konsultacje, wielokrotnie spotykaliśmy się z organizacjami zrzeszającymi jednostki samorządu terytorialnego i w końcu wypracowaliśmy porozumienie w dwóch obszarach. Samorządy są już i będą bardzo ważnym partnerem, jeśli chodzi o Narodowy Program Szczepień w dwóch obszarach - podkreślił Dworczyk na czwartkowej konferencji prasowej.

Wyjaśnił, że po pierwsze chodzi o wsparcie kampanii informacyjnej i profrekwencyjnej, a po drugie - o organizację transportu dla osób mających ograniczoną mobilność.

Dworczyk poinformował, że do końca stycznia do samorządów trafią pakiety informacyjne, m.in. plakaty i ulotki, "tak, by informacja dotarła do każdego obywatela, mieszkańca poszczególnej gminy". Szef KPRM podziękował samorządom za "otwartość w tej sprawie".

Drugi obszar współpracy z samorządami to - jak mówił - organizacja transportu dla osób, które mają ograniczoną mobilność. Wypracowaliśmy pewien model, dzięki któremu będziemy mogli płacić samorządom za zorganizowanie dowozu do punktów szczepień osób, które mają ograniczone możliwości samodzielnego dotarcia do takiego punktu - wyjaśnił. Jak dodał, to problem występujący szczególnie w gminach wiejskich czy miejsko-wiejskich.

Namawiamy i mamy deklarację ze strony Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, by wykorzystywać przy tym oba te podmioty - powiedział. Dodał też, że strażacy bardzo ofiarnie pełnią służbę, walcząc z COVID od początku pandemii. Tak czy inaczej każda gmina dostanie ryczałt, rozliczenie ryczałtowe za przywiezienie mieszkańca do punktu szczepień - zaznaczył.

Dworczyk: Na tym etapie nie będzie możliwości wyboru szczepionki na COVID-19 przez pacjenta

Na tym etapie nie będzie możliwości wyboru szczepionki na COVID-19 przez pacjenta, na razie w ogóle dostępna w Polsce jest wyłącznie szczepionka firmy Pfizer - powiedział w czwartek szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk.

Dworczyk podczas czwartkowej konferencji prasowej był pytany m.in., czy pacjent będzie mógł wybrać, którą szczepionką na COVID-19 zostanie zaszczepiony, czy też będzie decydował o tym lekarz.

Na tym etapie takiego wyboru na pewno nie będzie, to są produkty lecznicze tożsame. Natomiast na razie jest w ogóle dostępna w Polsce wyłącznie szczepionka firmy Pfizer - powiedział szef Kancelarii Premiera.

Dworczyk pytany był również w czwartek o stronę internetową "Szczepimy się". Szef KPRM powiedział, że działająca już witryna od 15 stycznia zyska dodatkową funkcjonalność. Pojawi się tam dashboard, na którym będą codziennie aktualizowane informacje statystyczne dotyczące szczepień - podkreślił.

Będziemy chcieli zejść +jak najniżej+ - do powiatu, być może potem do gminy - z informacjami, gdzie, ile osób zaszczepiło się i szeregiem informacji związanych z całym procesem szczepień, nie tylko w formie tabelarycznej czy po prostu krótkiej informacji podającej cyfry, ale również zwizualizowanej i geograficznie zlokalizowanej - tłumaczył pełnomocnik rządu ds. programu szczepień.

27 grudnia rozpoczęły się w Polsce szczepienia przeciw COVID-19. Szczepionka konsorcjum firm Pfizer i BioNTech, rozprowadzaną w UE pod marką "Comirnaty" podaje się domięśniowo w dwóch dawkach, w odstępie 3-4 tygodni. Obecnie, czyli w pierwszej kolejności, szczepieni są pracownicy służby zdrowia, pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych. Następnie szczepionkę otrzymają m.in. seniorzy, służby mundurowe i nauczyciele.

W środę Europejska Agencja Leków (EMA) dopuściła do użycia szczepionkę amerykańskiej firmy Moderna. Pierwsze jej dostawy do Polski mają dotrzeć w przyszłym tygodniu. Według prezesa Agencji Rezerw Materiałowych Michała Kuczmierowskiego dostawa ta ma sięgnąć 29 tys. dawek. Do końca tego kwartału, czyli do marca, Polska ma otrzymać ok. 800 tys. dawek.

Preparat Moderny jest tego samego typu, co szczepionka amerykańskiego koncernu farmaceutycznego Pfizer oraz niemieckiej firmy biotechnologicznej BioNTech. Zawiera fragment kwasu rybonukleinowego mRNA, kodujący białko S, znajdujące się w osłonie koronawirusa SARS-CoV-2. Po podaniu preparatu białko to jest wytwarzane w komórkach i wywołuje reakcję odpornościową organizmu.