Nadmierna koncentracja w tak delikatnej sferze biznesowej, jaką są media, oczywiście nie jest zdrowa i wiedzą to wszystkie zdrowe gospodarki świata Zachodu. U nas do takiej koncentracji doszło. W dodatku, jeśli jest to koncentracja organizowana przez kapitał zagraniczny - a w warunkach polskich, w przestrzeni prasy regionalnej i lokalnej przez kapitał zagraniczny z jednego konkretnego kraju, z Niemiec - to jest sytuacja, którą sygnalizowaliśmy już od dawna jako sytuację niezdrową i niewystępującą w dużych, poważnych krajach UE" - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Zaznaczył, że w grudniu ubiegłego roku w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego została powołana specjalna komisja ekspercka złożona z przedstawicieli MKiDN, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Kończymy już właściwie te analizy rozwiązań prawnych, które są w Europie. Chcieliśmy nad tym pracować jeszcze spokojnie, ale w związku z sytuacją, która nastąpiła, chyba te prace przyspieszymy i mam nadzieję, że do wakacji gotowy projekt legislacyjny, rządowy, z MKiDN w tej sprawie będzie mógł ujrzeć światło dzienne - zapowiedział Sellin.

Według Sellina, Polska powinna mieć rozwiązania, które obowiązują już w takich państwach, jak Francja czy Niemcy. Myślę, że będziemy mieli sojuszników nie tylko w postaci polskiej opinii publicznej, ale też dziennikarzy, którzy, ufam, w dużej mierze, są zgorszeni sytuacją, która została ujawniona - powiedział.

Minister był pytany, czy w projekcie znajdą się rozwiązania bardziej zbliżone do obowiązujących w Niemczech, czy we Francji.

Rozwiązania francuskie są z lat 80., rozwiązania niemieckie z lat 90. z istotnymi modyfikacjami przyjętymi na początku obecnego wieku. I w tym, i w tym kraju są interesujące rozwiązania. Na przykład w Niemczech funkcjonuje komisja ds. koncentracji mediów, która składa co dwa, trzy lata raporty pokazujące, czy jakiś podmiot biznesowy nie osiągnął nadmiernej pozycji w jakimś segmencie mediów i wówczas jest skłaniany przez państwo niemieckie, żeby części aktywów się pozbywać. Państwo francuskie ma bardzo twarde zapisy procentowe - zauważył Sellin.

Analizujemy te rozwiązania. To są wzory, na których państwo polskie mogłoby się oprzeć. Które są nam bliższe - decyzja przed nami - powiedział.