Demonstracje w wielu miastach Polski, na Śląsku strajk - wszystko po to by zmusić rząd, do wycofania się ze zmian dotyczących rozliczania czasu pracy. Związkowcy domagają się też między innymi wydłużenia czasu obowiązywania ustawy o emeryturach pomostowych i podniesienia płacy minimalnej.
Według Jeremiego Mordasewicza z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, utrzymanie systemu emerytur pomostowych bardzo zaszkodziłoby polskiej gospodarce i samym pracownikom. - - zaznaczył rozmówca Informacyjnej Agencji Radiowej. Dodał, że to, co może zrobić rząd, to ograniczyć te przywileje, a pieniądze zostawić w przedsiębiorstwach, by mogły zwiększać inwestycje.
- zaznaczył Jeremi Mordasewicz.
Niezrozumiałe jest także dla ekonomisty żądanie wycofania się z uelastycznienia czasu pracy. - wyjaśnia Mordaseiwcz. Według rozmówcy IAR, jeśli rząd wydłuży okres rozliczeniowy i wprowadzi regulacje pozwalające elastycznie organizować czas pracy, to będzie można zatrudniać więcej osób.
Tymczasem związkowcy ostrzegają, że jeśli rząd nie przystanie na ich żądania, to we wrześniu sparaliżują kraj. - uważa Jeremi Mordasewicz.