Wajda, jeden z najważniejszych polskich reżyserów filmowych, zmarł w niedzielę w wieku 90 lat.

To oczywiście bardzo duża strata dla polskiej kultury, jeden z najwybitniejszych, być może najwybitniejszy polski reżyser – reżyser filmów bardzo polskich, on się z tą polskością ciągle zmagał - powiedział w poniedziałek w Katowicach Gliński.

Osobiście za najcenniejsze jego utwory uważam "Ziemię obiecaną", "Wesele", "Człowieka z marmuru", "Człowieka z żelaza" i te kameralne filmy. O nich też pamiętajmy, to były piękne obrazy; właśnie obrazy, bo on był romantykiem, symbolistą, ale także malującym swoje filmy obrazami, mam na myśli "Brzezinę", "Panny z Wilka", "Tatarak" - wymienił wicepremier.

Pamiętajmy także, że to był wybitny realizator teatralny, reżyser teatralny. Jego "Biesy", przedstawienie, które też w telewizji było dostępne w odcinkach: "Z biegiem lat, z biegiem dni" - taka tematyka bardzo mieszczańska, krakowska i polska w jakiejś mierze, wymiar polskości mieszczańskiej - zauważył Gliński.

Wicepremier zasygnalizował chęć organizacji - po konsultacji z rodziną - uroczystości pogrzebowych Andrzeja Wajdy o charakterze państwowym.

Chcielibyśmy, aby to były (takie uroczystości)... To był wybitny człowiek, któremu Polska jest winna państwowy pogrzeb, oczywiście. Natomiast nie wiem, jak to będzie, bo to zawsze trzeba będzie ustalić z rodziną, z najbliższymi - zastrzegł Gliński.