Ziobro: Pomogę homoseksualnemu dziecku
Były minister sprawiedliwości marzy o trójce dzieci. Na pytanie, jak zareagowałby na odmienną tożsamość seksualną któregoś z nich, Zbigniew Ziobro odpowiada: "Próbowałbym z nim rozmawiać, poznać problem. Przecież to zawsze będzie moje dziecko". Poznaj wyznania "szeryfa PiS".
- Ziobro czysty jak łza
- Ziobro nie odpowie za wyciek akt mafii
- Ziobro musi przeprosić doktora G.
- Ziobro się żeni. W przyszłym roku
- Ziobro przeprosi, ale najpierw poczyta
- Lepper pozwie Kaczyńskiego i Ziobrę?
- Oto prezydencka pułapka na Ziobrę?
- Ziobro: Leppera nie ostrzegł Duch Święty
- Lepper: Panie Ziobro! Załóż pan rodzinę!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zbigniew Ziobro dostał się pod ostrzał pytań Małgorzaty Domagalik w TVN24. W programie "Ona i on" zdradził, że nie odrzuciłby swojego dziecka, gdyby się okazało, że ma problem z określeniem własnej tożsamości sekaualnej. Podkreślał, że w takiej sytuacji dużo by z nim rozmawiał, próbował pomóc. "Moje dziecko to zawsze będzie moje dziecko" - podkreślił.
Ale rozmowa dotyczyła również kobiet w życiu Zbigniewa Ziobry. Obecny europoseł PiS wyznał, że dla niego "kobiety to druga połowa świata". Rzeczywiście płeć piękna musi być dla niego bardzo ważna, bo wyznał: "Dla kobiety rzuciłem grę na giełdzie i pojechałem na drugi koniec Polski". Całkiem poważnie Zbigniew Ziobro dodał, że "pierwszą kobietą dla każdego mężczyzny jest matka".
"Można powiedzieć, że kobiety też mnie rzucały w życiu. To były naturalne sytuacje" - ujawnił popularny polityk Prawa i Sprawiedliwości. "Z niektórymi moimi sympatiami utrzymuję kontakt, mimo że minęło tyle lat" - podkreślił.
Na pytanie o pierwszą kobietę, która zrobiła na nim wrażenie w dorosłym życiu długo próbował nie odpowiadać. Zbywał je wymijającymi wypowiedziami. W końcu jednak Zbigniew Ziobro uchylił rąbka tajemnicy. Zdradził, że była to blondynka.
Były minister sprawiedliwości swobodnie rozmawiał o kobietach, jednak chyba się nieco zawstydził, bo jego twarz oblała rumieńcem. Albo po prostu było mu gorąco w studiu telewizyjnym.
Dowiedzieliśmy się też, że Zbigniew Ziobro nie przywiązuje wielkiej wagi do pieniędzy. "Nie jestem centusiem krakowskim" - podkreślał.
Zapytany, co z jego marzeniem o założeniu rodziny i trójce dzieci, odpowiedział, że nie zawsze marzenia można tak łatwo spełniać. "Człowiek coś zawsze w życiu wybiera, być moze nie są to zawsze dobre wybory" - mówił. Zaraz jednak zapewnił, że nie rezygnuje z tych planów.
Kiedy usłyszał pytanie o to, co zrobiłby, gdyby okazało się, że w zwoim związku nie może doczekać się dzieci, odparł: "Wolałbym takich rozważań w ogóle nie snuć, bo mam nadzieję, że będę szczęśliwym ojcem w przyszłości". I dodał po chwili: "Pomyślałbym o adopcji dziecka".
Zbigniew Ziobro nawet mocno naciskany przez Małgorzatę Domagalik nie chciał jasno powiedzieć, czy jest za, czy przeciw zabiegom in vitro.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!