Tusk jeździ na piłkę trzema limuzynami
W jednej limuzynie ochroniarze, w kolejnej szef rządu, w trzeciej - dwaj, trzej podwożeni gracze. Tak Donald Tusk wybrał się na mecz piłki nożnej, by odstresować się po posiedzeniu rządu. Interesujące, że tym razem znów wygrała drużyna premiera. Ciekawe, dlaczego?
- Tusk grał w piłkę, gdy trwała walka o KDT
- Zobacz Tuska bez koszulki
- Kaczyński o rządzie: Chłopcy od piłki
- Schetyna kazał całować się w rękę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jakoś tak się utarło, że drużyna Donalda Tuska schodzi z murawy zwycięska. A premiera wszyscy wskazują jako najlepszego zawodnika - zauważa "Fakt". Tym razem ekipa szefa rządu wygrała 4:1.
"Szef rządu zdobył aż dwie bramki" - chwali go jeden z graczy.
"Kiedy zaczynamy grę, kończą się konwenanse, nie ma ministrów, posłów, premierów. Są równorzędni zawodnicy, którzy walczą o piłkę. To twarda, męska gra, a nie treningowa rozgrzewka" - mówi jeden z posłów PO grywający z premierem. "Kontuzji więc nie brakuje" - dodaje.
Gdy zawodnicy zdjęli po meczu przepocone koszulki, konwenanse znów zaczęło grać rolę - pisze "Fakt". Znów zaczęło się liczyć, kto jest premierem, kto ministrem, a kto posłem - bo nie każdy wracał z boiska w rządowym orszaku.
Czytaj także: Tak samorządowcy bawią się za nasze























~POLL2011-08-31 04:06
******** i zlodziej
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!