Posłowie nie zgodzili się na odrzucenie projektu PiS w pierwszym czytaniu, o co wnioskował klub Lewicy. Za wnioskiem o odrzucenie projektu głosowało 46 posłów, przeciw było aż 329. Projekt trafił do dalszych prac w sejmowej komisji.

Projekt przewiduje upublicznienie przez sąd danych skazanego za przestępstwo pedofilskie, pod warunkiem, że nie jest to sprzeczne z interesem pokrzywdzonego. Karana będzie też tzw. pozytywna pedofilia, czyli przekonywanie, że kontakty seksualne z dziećmi nie muszą ich krzywdzić.

Przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności nie będzie podlegać zatarciu bez względu na rodzaj orzeczonej kary i bez względu na to, czy kara została warunkowo zawieszona.

Sądy karne będą decydować o pozbawieniu praw rodzicielskich osoby, wobec której toczy się proces o molestowanie własnych dzieci. Według autorów projektu, sądy rodzinne, które teraz zajmują się takimi sprawami, robią to zbyt późno.

W Sejmie trwają też prace nad innymi dotyczącymi zwalczania pedofilii. W grudniu wszystkie kluby opowiedziały się za rządową propozycją farmakologicznego leczenie pedofilów (kastracji farmakologicznej).

>>>Posłowie godzą się na kastrację pedofilów

Zgodnie z projektem rządu o potrzebie leczenia pedofila ma decydować sąd - na przykład na sześć miesięcy przed jego warunkowym zwolnieniem. W przypadku gwałtu na osobie poniżej 15. roku życia lub osoby najbliższej - umieszczenie w zakładzie zamkniętym lub skierowanie na leczenie ambulatoryjne ma być obligatoryjne. Z kolei projekt zgłoszony przez Lewicę zakłada karanie propagowania tzw. pozytywnej pedofilii.

Oba projekty Sejm skierował w połowie grudnia do dalszych prac w sejmowej komisji.