Dziennik Gazeta Prawana logo

Antyterrorysta nie będzie już doradzał Dornowi

12 października 2007, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były szef stołecznych antyterrorystów wyleciał z ministerstwa, bo wyszło na jaw, że pracował w ZOMO - twierdzi tygodnik "Wprost". Kuba Jałoszyński odpiera zarzuty i dodaje, że umowę rozwiązał za porozumieniem stron. Jak dowiedział się dziennik.pl, będzie wykładał w Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie.

Kuba Jałoszyński budował w MSWiA departament zajmujący się walką z terroryzmem. Do ministerstwa trafił po słynnej akcji antyterrorystów w podwarszawskiej Magdalence. Policjanci szturmowali dom, w którym ukrywali się dwaj groźni bandyci - Igor Pikus i Robert Cieślak. Zginęli wówczas dwaj antyterroryści, a 16 zostało rannych. Za tę akcję Jałoszyński, wraz z innymi dwoma policjantami, stanął przed sądem.

Prokuratura i Komenda Główna Policji zarzucały im, że źle przygotowali szturm. Winiła ich za śmierć i rany antyterrorystów. W czerwcu ubiegłego roku sąd oczyścił jednak wszystkich oskarżonych.

Minister Ludwik Dorn docenił doświadczenie Jałoszyńskiego i fakt, że antyterrorysta szkolił się u najlepszych - m.in. w Izraelu i USA. Teraz Jałoszyński będzie dzielił się tą wiedzą ze słuchaczami policyjnej szkoły w Szczytnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj