Na krótkim briefingu po oświadczeniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dziennikarze pytali Macierewicza, czy dymisja Klicha to przyznanie się do winy. "Nie mam wątpliwości, że tak" - odpowiedział polityk. Zaznaczył, że szkoda, iż tak późno ona nastąpiła.

Macierewicz uznał ponadto dymisję Klicha za uchylenie się od odpowiedzialności przez Donalda Tuska. "Niech ją weźmie, niech nie zasłania się swoimi urzędnikami" - postulował.