– W ostatnim czasie pojawiła się informacja, że szefem gabinetu politycznego ministra spraw wewnętrznych został pan Paweł Majcher, którego na Dolnym Śląsku bardzo dobrze pamiętamy z okresu wzmożenia moralnego i IV RP jako sprawnego funkcjonariusza mediów publicznych – zaczął Henryk Koczan, doradca wojewody i szef rady programowej TVP Wrocław.

Wspomniany Majcher w czasie rządów PiS pełnił funkcję prezesa Polskiego Radia Wrocław.

Koczan zadał pytanie o to, w jaki sposób osoba o takiej proweniencji znalazła się na tak eksponowanym stanowisku w MSW.

- Nie mam pojęcia, kim jest pan Paweł Majcher, chociaż nazwisko dość znaczące. (...) Dzisiaj jeszcze spytam pana ministra Sienkiewicza, kto zacz. Nie usłyszałem tutaj szmerów sprzeciwu, więc rozumiem, że to solidarny pogląd Dolnego Śląska. Zupełnie obcy człowiek, tak?

- To pisior! Pisior! – odpowiedzieli mu działacze.

- Pisior, tak? – upewnił się premier, co działacze skwitowali oklaskami. - Na mój nos on nie będzie długo dyrektorem gabinetu. Na pewno będę musiał usłyszeć bardzo szczegółowe wyjaśnienie i trudno mi sobie wyobrazić, żeby ono było przekonujące.

Jak pisze "Newsweek" opisywana sprawa szefa gabinetu Sienkiewicza znalazła swoją kontynuację. – Przewodniczący Schetyna przekazał mi, że temat Pawła Majchra został podjęty przez pana Grasia, który już zasięgał w tej sprawie dalszych opinii. Mam być informowany o dalszym biegu wypadków – mówi „Newsweekowi” Koczan.