Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera Zondacrypto. Szokujące ustalenia o powiązaniach z rosyjską mafią od Putina

27 kwietnia 2026, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
Władimir Putin/Shutterstock
Według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych – dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". Chodzi o mafię tambowską, powiązaną z politykami partii prezydenta Rosji Władimira Putina, a także z samym Putinem z czasów, gdy był jeszcze wiceprezydentem Sankt Petersburga.

Jak przekonuje gazeta, premier Donald Tusk mówiąc podczas wystąpień o "rosyjskim wątku" w aferze Zondacrypto miał korzystać z tajnej notatki Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zondacrypto kontrolowane przez rosyjską mafią

"Dla ABW związki Zondacrypto z rosyjską przestępczością są kluczowe z punktu widzenia zagrożeń dla państwa. Nasze źródła w agencji oraz w kancelarii premiera wskazują, że chodzi o konkretną strukturę: to tambowskaja bratwa (bractwo z Tambowa), która miała przejąć nad Zondacrypto kontrolę" – czytamy w poniedziałkowej "GW".

Powiązania afery Zondacrypto z Władimirem Putinem

Jak pisze "GW", to przestępcza grupa działająca od lat 80., początkowo zajmująca się brutalnym wymuszaniem haraczy, która od początku lat 90. zaczęła zyskiwać wpływy w świecie służb i władzy. "Tambowcy zmonopolizowali cały sektor paliwowo-energetyczny w Sankt Petersburgu. A media pisały o powiązaniach grupy z ówczesnym wiceprezydentem Sankt Petersburga, dziś prezydentem Władimirem Putinem" – czytamy.

Według "GW", w "notatce ABW znajduje się informacja, że większościowe udziały w giełdzie Rosjanie przejęli w lipcu 2018 r. Zondacrypto nosiła wtedy nazwę Bit Bay i po okresie pierwszych sukcesów przeżywała poważne załamanie". "Wtedy z pomocą przyszli tambowcy, którzy działali przez polskiego pośrednika. Swoje większościowe udziały sprzedał Mateusz Bajer, jeden ze współzałożycieli spółki. Oficjalnie zostały one przejęte przez trzy podmioty zarejestrowane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez Sylwestra Suszka, drugiego z założycieli BitBay. Ale za wszystkim stały pieniądze tambowców" – pisze gazeta.

"Kilkadziesiąt milionów euro" od Rosjan

Z informacji "GW" wynika też, że notatka ABW podaje kwoty, jakie tambowcy mieli zapłacić za przejęcie kontroli nad Zondacrypto – były to dwie wpłaty, każda po "kilkadziesiąt milionów euro".

Według informatorów "GW", w notatce widnieje też nazwisko pośrednika, który poznał udziałowców Bit Bay-a z Rosjanami. "Ma nim być nieznany szerzej polski biznesmen ze średniej półki, który robił z tambowcami interesy w branży paliwowej" – przekonuje gazeta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj