Mowa o Marcinie Mroszczaku, podaje "Rzeczpospolita". Jest nie tylko jedną z najważniejszych postaci grupy, do której należy agencja Gutenberg Networks Warszawa, ale także doradcą prezydenta od czerwca 2011 roku - za tę pracę nie dostaje wynagrodzenia.

Jak zapewnia people & PR director DDB Urszula Lisiecka, ta aktywność Mroszczaka nie ma żadnych związków z rządowym zleceniem.

- Nie ma tu konfliktu interesów ponieważ Kancelaria Prezydenta nie miała żadnej roli ani decyzyjnej, ani nadzorczej w sprawie przetargu na kampanię z okazji 10-lecia członkostwa Polski w Unii Europejskiej - dodaje. 

Jak donosi "Gazeta Wyborcza" spółki z grupy DDB w kampanii parlamentarnej w 2011 r. przygotowywały elementy strony internetowej PO. Współpracowały też z PiS, a wcześniej z SLD. 

Kampania powstała z okazji 10 lat Polski w UE kosztuje łącznie 7 mln zł, w tym produkcja filmu - 1 mln zł.