PiS uważa, że rząd powinien zareagować na wzrost kursu franka i pomóc tym, którzy wzięli kredyty w tej walucie. Chodzi o to, by umożliwić im złożenie wobec banków oświadczenia woli, że będą spłacać zadłużenie po kursie z 14 stycznia 2015 roku. Wiceprezes PiS Beata Szydło powołała się na artykuł 71. Konstytucji, który stanowi, że państwo w swojej polityce społecznej uwzględnia dobro rodziny. Tak jak w przypadku ustawy górniczej, chodzi o dobro rodzin górniczych i tych, którzy żyją z pracy na Śląsku i w Małopolsce Zachodniej, tak w tym przypadku chodzi o dobro rodzin, które skorzystały z możliwości wzięcia kredytu we frankach - powiedziała Beata Szydło. Dodała, że większość tych kredytów została zaciągnięta na zakup mieszkania.

Posłanka PiS wezwała premier Ewę Kopacz, by powiedziała co rząd zamierza zrobić w tej sprawie. Poseł Paweł Szałamacha zwrócił się z tym pytaniem także do wicepremiera Janusza Piechocińskiego. Poinformował, że jeżeli rząd, który jego zdaniem negatywne rozwiązania przeprowadza bardzo szybko, nie przedstawi projektu ustawy w ciągu kilku dni roboczych, to zrobi to PiS. Pomysł PiS opiera się na założeniu, że zmiana sposobu zarządzania walutą przez Bank Szwajcarski i tąpnięcie na rynkach finansowych to zdarzenia nie związane z realną gospodarką w Polsce. Z powodu nadzwyczajnej zmiany okoliczności rząd powinien interweniować - uważa Paweł Szałamacha.

Jego zdaniem należy skorzystać z zawartej w polskim Kodeksie Cywilnym klauzuli nadzwyczajnej zmiany okoliczności ekonomicznych, nie przewidzianych w momencie podpisywania umowy.  Proponujemy aby tą decyzję Banku Szwajcarskiego uznać ustawowo za taką zmianę okoliczności i dać uprawnienie złożenia oświadczenia woli: wybieram spłatę po kursie z 14 stycznia, sztywno wskazanym - wyjaśnił Paweł Szałamacha. Dodał, że osoby, które nie złożą oświadczenia woli spłacałyby swoje zadłużenie na dotychczasowych zasadach, czyli w zależności od kursu płaciły mniej lub więcej. Według Pawła Szałamachy być może powinna być dla nich przeprowadzona akcja edukacyjna Komisji Nadzoru Finansowego by lepiej mogły ocenić swoją sytuację.

ZOBACZ TAKŻE: Czy rząd powinien ratować kredytobiorców? Opinia ekspertów>>>