- Ani kancelaria premiera, ani pan premier Viktor Orban nie planował i nie zainicjował spotkania z prezesem partii, panem Jarosławem Kaczyńskim na dzień wczorajszy w Warszawie - powiedzieli "Faktom" TVN urzędnicy kancelarii premiera Węgier. W przygotowaniu spotkania, zdaniem dziennikarzy TVN nie brała też udziału ambasada Węgier.

O tym, że nie było żadnego zaproszenia, po raz pierwszy mówił na antenie TVN24 wiceminister MSZ, Rafał Trzaskowski. - Oczywiście można prowadzić wobec najważniejszych polityków europejskich politykę à la PiS, czyli chować się, obrażać, nie spotkać albo z hukiem ogłaszać, że się nie przyjmie zaproszenia na spotkanie, którego to zaproszenia w ogóle nie było - komentował postawę PiS polityk.

O odrzuceniu zaproszenia mówił szef klubu PiS - Mariusz Błaszczak. Polityk stwierdził, że propozycja spotkania wyszła z otoczenia węgierskiego premiera, ale ze względu na to, że Orban burzy europejską solidarność, Jarosław Kaczyński nie zdecydował się zobaczyć z szefem rządu. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego Ewa Kopacz nie skrytykuje Orbana? KOMENTARZ Grzegorza Osieckiego >>>