Próba odwrócenia uwagi od kwestii SKOK-ów. To odpowiedź Platformy Obywatelskiej na postulat Prawa i Sprawiedliwości dotyczący sejmowej debaty o aferze podsłuchowej. Mówił o tym prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. W jego opinii, istnieją poważne przesłanki, by sądzić, że rządzący oraz część opozycji nie powinni w ogóle uczestniczyć w życiu publicznym.

Poseł PO Mariusz Witczak mówił na konferencji prasowej, że sprawą podsłuchów zajmuje się prokuratura. "Nikt niczego w tej kwestii nie chce zamiatać pod dywan" - zapewnia. Dodaje, że politycy różnych opcji mają w sprawie status pokrzywdzonego, a nie stawia się im zarzutów. W ocenie Witczaka, mówienie o komisji śledczej w sprawie afery podsłuchowej to odwracania uwagi od prawdziwego problemu, jakim jest sprawa SKOK-ów.

Poseł Marcin Święcicki przypomniał, że Spółdzielcze Kasy, które miały służyć ludziom obrosły prywatnymi spółkami oraz fundacją, która się na majątku SKOK-ów wzbogaciła. Dodał, że jej prezes - Grzegorz Bierecki - mieszał funkcje nadzorcze z właścicielskimi. To oczywisty konflikt interesów - przekonywał Święcicki. Jego zdaniem, prezes Bierecki zapewniał sobie ochronę PiS-u pośrednio finansując kampanię i różnego rodzaju imprezy oraz przychylne partii Kaczyńskiego media. Trzeba ten układ odsłonić, nie damy się zastraszyć jakimiś innymi komisjami śledczymi - powiedział. Sprawą SKOK-ów w najbliższą środę zajmie się sejmowa komisja finansów.

ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński chce debaty w sprawie afery podsłuchowej>>>