Skandal! Panie pośle, to nie jest prokuratura! - krzyczeli posłowie Platformy Obywatelskiej, próbując zablokować ogłoszone pospiesznie głosowanie i rozpocząć dyskusję nad kandydaturami sędziów. Przewodniczący obradom komisji Stanisław Piotrowicz nie pozwolił jednak na zadawanie pytań. Postulat złożenia wniosku formalnego o zmianę prowadzącego obrady poseł PiS skwitował stwierdzeniem, że nie zgadza się na składanie wniosków, ponieważ teraz trwa głosowanie.

Wcześniej posłowie PO zwracali się do prezydium komisji z apelem o poszanowanie postanowienia Trybunału Konstytucyjnego i wstrzymaniem się z wyborem nowych sędziów aż do czasu, gdy obecny Trybunał wyda werdykt w sprawie zaprowadzanych zmian w składzie sędziowskim. Dyskusja została jednak sprawnie zamknięta po tym, jak poseł PiS Andrzej Jaworski złożył wniosek o zakończenie dyskusji. Bezskutecznie o przerwanie posiedzenia komisji wnioskowała również posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Przypominała, że Trybunał powinien najpierw rozstrzygnąć zgodność z konstytucją ustawy o TK i nowelizacji tejże ustawy.

Nie widzę powodów, by taki wniosek został uwzględniony - odpowiedział poseł Piotrowicz. Nie zwracał również uwagi na komentarze opozycji, że wśród kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego są czynni politycy.

Głosowanie na pięcioma kandydaturami odbyło się w atmosferze awantury. Rozlegały się okrzyki protestu, posłowie PiS bili brawo. Wszystkie głosowanie, jak łatwo jest się domyślić, poszły po myśli Prawa i Sprawiedliwości wspartego siłami posłów Pawła Kukiza.

Wszystkich kandydatów na sędziów rekomendował klub PiS. Jutro wyboru nowych członków Trybunału mają dokonać posłowie podczas posiedzenia plenarnego.