Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że jednego z trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych głosami Platformy Obywatelskiej jeszcze w październiku ubiegłego roku może zaprzysiąc na miejsce kolejnego sędziego TK, którego kadencja upływa w kwietniu. Pod jednym warunkiem - że sędzia ten zostanie ponownie wybrany przez Sejm. Wcześniej prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Beata Szydło złożyli propozycję opozycji, by wyznaczyła do składu Trybunału ośmiu sędziów. Siedmiu miało wejść do TK z nadania PiS.

To świadczy, że główni sprawcy tego konfliktu, czyli prezydent i PiS zdają sobie sprawę, że to niewygodna sytuacja i szukają jakiegoś wyjścia. Wszystkie te rozwiązania są bezprawne i nie zasługują na przyjęcie - stwierdził w Radiu ZET, w audycji Moniki Olejnik, były premier Włodzimierz Cimoszewicz. Nazwał również prezydenta "ignorantem".

Jestem zażenowany postawą Andrzeja Dudy jako prawnika. To jest jakieś nieporozumienie, że on zrobił doktorat z prawa. Albo jest niedouczony, albo jest jednym z tych prawników, którzy całkowicie świadomie rozmijają się ze swoją wiedzą prawniczą - nie szczędził słów krytyki pod adresem głowy państwa Włodzimierz Cimoszewicz.