Jak tłumaczy Krystyna Pawłowicz, chodzi o podróż samolotem na konferencję do Tokio. - Na 11-godzinny lot, terroryzowane przez media PANIE poseł PO, Kukiz’15, .N i PSL lat 66, 52, 48 i 42, wystraszone "tym, co napiszą potem gazety", zdecydowały lecieć klasą ekonomiczną premium. Mimo, że przy podróży lotniczej trwającej 8 lub więcej godzin mają prawo do zdrowszej dla wieku i płci klasy biznes refundowanej przez Sejm. Wystraszone leciały 11 godzin w jedną stronę skulone, a po przylocie czekały, aż zejdzie im z nóg opuchlizna. Nie czuły się dobrze – pisze na Facebooku posłanka PiS.

Pawłowicz ironizuje, że w ten sposób "dziennikarze z jakiś Faktów są zadowoleni, bo "upilnowali władzy", siedząc wygodnie w chałupach i popijając piwo". - W istocie upokorzyli kobiety posłów, ale niby "dopilnowali publicznych, naszych pieniędzy”. Ja (65 l.) NIE dałam się sterroryzować, leciałam w obie strony, łącznie 22 godziny w klasie biznes. Skorzystałam z PRZYSŁUGUJĄCEGO mi prawa do zdrowia – przyznaje Pawłowicz.

- Jutro (w środę -red.) FAKT ma mi "przyłożyć", że śmiałam przez 22 godziny podróżować w klasie biznes. Taki skandal! Więcej szacunku dla Polek wyrobnicy niemieckich gazet. Jesteście w Polsce, tu się kobiety szanuje – kończy swój wpis posłanka PiS.