Były prezydent i pierwszy przewodniczący NSZZ "Solidarność" bierze udział w czwartkowych obchodach organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji.

- Udało nam się w sytuacji beznadziejnej, pilnowało nas tu ponad 200 tys. żołnierzy sowieckich w tamtym czasie, naokoło Polski stał milion żołnierzy sowieckich. I my doprowadziliśmy Polskę do wolności i potem oddaliśmy tę wolność demokracji. A ta demokracja była nie do końca przygotowana, a dlatego nieprzygotowana, bo w Katyniu nam głowy obcięto, bo komunizm też wykończył wielu dobrych patriotów - mówił do zgromadzonych.

- Nie byliśmy przygotowani ani fizycznie, ani umysłowo, ani programowo do przejęcia takiego wielkiego zwycięstwa, stąd mamy tego typu kłopoty dzisiaj - powiedział były prezydent.

Apelował o dyskusję na temat tego, co teraz zrobić, by "zabezpieczyć ojczyznę w dobrym rozwoju". - Bo to, co się dzieje dzisiaj, niszczy nasze zwycięstwo - powiedział Wałęsa.

- Musimy porozumieć się, co należy robić, co należy odrzucić, bo polskie zwycięstwo jest niszczone - apelował. - Pomimo wieku stawiam się do waszej dyspozycji - dodał.

- Musimy to wszystko przemyśleć, aby Polska demokracja była naprawdę wzorowa po tych naszych doświadczeniach. Jeśli wykorzystamy to, co dzisiaj diagnozują PiS-owcy, jeśli wyłapiemy te wszystkie mankamenty i wpiszemy w dobre programy i struktury, to naprawdę zrobimy dobry system w Polsce - mówił Wałęsa.

Jak dodał, "możemy doprowadzić do zmiany nawet szybciej, ale po co nam zmiana, jak nie wiemy, jak to ma wyglądać po tej zmianie".

- Wierzę, że dzisiejsze pokolenie zajmie się tym wszystkim. Wy to zrobicie, a mnie podziękują - mówił Wałęsa na koniec.