Nowoczesna złoży w piątek zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez senatora Waldemara Bonkowskiego - poinformowała szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Według posłanki, Bonkowski rozpowszechniał antysemickie treści.

Gasiuk-Pihowicz poinformowała w piątek na konferencji prasowej w Sejmie, że złoży w piątek zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez sanatora Bonkowskiego. W jej ocenie, Bonkowski, poprzez rozpowszechnianie i aprobowanie materiałów o antysemickim charakterze, nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych, a co za tym idzie dopuścił się przestępstwa z art. 256 Kodeksu karnego.

Art. 256 Kodeksu karnego stanowi, że "kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

"Udostępnienie na portalu Facebook materiałów oznacza z reguły aprobatę, wolę wsparcia przekazu i zgodę z ich treścią. Jeśli są to materiały o jawnie antysemickim charakterze, umieszczone bez żadnego komentarza, wyrazów potępienia, jawnego odcięcia się od ich treści, oznacza to nawoływane za ich pomocą do nienawiści wobec narodu żydowskiego lub wobec osób wyznających judaizm" - napisała Gasiuk-Pihowicz w zawiadomieniu do prokuratury.

- Oczekujemy, że prokuratura podejmie niezwłoczne działania w sprawie tego doniesienia, a PiS nie będzie bronił senatora Bonkowskiego za immunitetem - mówiła szefowa klubu Nowoczesnej. Wyraziła też nadzieję, że przed końcem kadencji, Bonkowski - który w jej ocenie zachował się w sposób uwłaczający godności senatora - nie będzie już w parlamencie. - W polskim parlamencie nie ma miejsca dla antysemityzmu - oświadczyła.

Gasiuk-Pihowicz poinformowała też na Twitterze, że Nowoczesna skieruje wniosek do Prezydium Senatu, aby Senacka Komisja Etyki podjęła uchwałę w sprawie senatora Bonkowskiego.

"Senator Waldemar Bonkowski decyzją Prezesa @pisorgpl Jarosława Kaczyńskiego został zawieszony w prawach członka @pisorgpl oraz Klubu Parlamentarnego" - napisała w czwartek na Twitterze Mazurek.

Według TVN24 rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski wyjaśnił, że powodem zawieszenia była "publikacja antysemickich treści". Jak dodał, nie widzi przed Bonkowskim przyszłości w PiS. Podkreślił również, że w partii nie "marginesu tolerancji dla zachowań tego typu".

W czwartek senator Waldemar Bonkowski udostępnił na swoim profilu na Facebooku wideo zmontowane - jak poinformowały media - z nazistowskich materiałów propagandowych, pokazujący bicie Żydów w warszawskim getcie. "Jak Żyd Żyda gonił na śmierć" – taki komentarz umieszczono pod filmem, udostępnionym przez senatora.

Wcześniej na Facebooku Bonkowski udostępnił też artykuł pod tytułem "Prawda Żydów w oczy kole. Kolaboracja Żydów z Niemcami podczas II wojny światowej jest faktem". Można w nim przeczytać m.in., że reakcja Izraela na słowa premiera Mateusza Morawieckiego z Monachium to "kolejna odsłona agresji Żydów wobec Polski i Polaków".

Ponadto Bonkowski udostępnił na swoim profilu grafikę, która przedstawia „słownik żydowski”. Według niej np. antysemita "to człowiek, który ma czelność bronić swoich praw przed arogancją i pazernością Żydów".

Umieszczone przez Bonkowskiego treści wywołały w internecie falę krytycznych komentarzy.

6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Nowela wywołała falę krytyki m.in. ze strony Izraela, USA i Ukrainy.

10 lutego, podczas obchodów 94. miesięcznicy smoleńskiej, prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że trzeba zdecydowanie odrzucać antysemityzm. "...dzisiaj diabeł podpowiada nam pewną bardzo niedobrą receptę, pewną ciężką chorobę duszy, chorobę umysłu - tą chorobą jest antysemityzm. Musimy go odrzucać, zdecydowanie odrzucać. Ale to nie oznacza, że mamy przyznać rację tym - wszystko jedno, czy to Żydzi, czy Polacy, bo Polacy niestety też często dzisiaj obrażają swój własny kraj" - mówił wówczas.