O godzinie 10 rozpoczynamy ostatni dzień 61. posiedzenia Sejmu. Upraszam Posłów o pozostawienie jadu przed drzwiami sali plenarnej. Lub w szatni - napisał Marek Kuchciński.

Szefowie klubów: PO, Nowoczesnej i PSL zapowiedzieli w czwartek wieczorem, że złożą wspólny wniosek o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w związku ze skandalicznym - ich zdaniem - sposobem prowadzenia obrad Izby w czasie głosowań nad ustawami sądowymi.

Decyzja klubów jest spowodowana tym, że podczas czwartkowego bloku głosowań nad nowelizacjami ustaw sądowych, autorstwa PiS, marszałek Sejmu uniemożliwił posłom zadawanie pytań i zgłaszanie wniosków formalnych.

Mieliśmy do czynienia z procedowaniem Sejmu, które było absolutnie nie do zaakceptowania. Prace sejmowe zostały tak naprawdę sprowadzone do +Sejmu niemego+. Posłowie nie mogli zadawać pytań i to podczas bardzo ważnej debaty, dotyczącej trzech ustaw ustrojowych: o Sądzie Najwyższym, ustawy o ustroju sądów powszechnych i ustawy o TK. Takie zachowanie jest absolutnie niedopuszczalne - oceniła na wspólnym briefingu z szefami klubów PO i PSL, szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Jak podkreśliła jeśli PiS sięgnął po pełnię władzy, to musi się liczyć także z pełnią odpowiedzialności". "A ta pełnia odpowiedzialności, to także wystawienie się na trudne pytania, które są zadawane w interesie publicznym, interesie obywateli. Jeżeli tu, w polskim parlamencie, nie będzie przestrzeni do nawet najtrudniejszej, najbardziej emocjonalnej debaty parlamentarnej, to wtedy widzimy co się dzieje - niestety ta debata przenosi się poza parlament - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

Dlatego w duchu odpowiedzialności za standardy polskiej debaty publicznej, polską demokrację, mówimy głośne +nie+ takim metodom i takiemu sposobowi obrad Sejmu. Dlatego zapowiadamy, że złożymy wniosek o odwołanie marszałka Kuchcińskiego - zapowiedziała Gasiuk-Pihowicz.

Posłankę Nowoczesnej wsparli szefowie klubów: PO - Sławomir Neumann i PSL - Władysław Kosiniak-Kamysz; obaj określili zachowanie Kuchcińskiego w czasie czwartkowych obrad jako "skandaliczne".

Neumann podkreślił, że posłowie opozycji zgłosili kilkadziesiąt wniosków formalnych na piśmie, które Kuchciński, czytając sam odrzucał, nie pytając Sejmu o zgodę. To jest łamanie nawet tego zamordystycznego regulaminu (Sejmu), który PiS sam wprowadził. To bolszewickie myślenie, te bolszewickie metody PiS-owskie, już na stałe zagnieździły się w głowach tych ludzi - mówił poseł PO. Ja przestrzegam wszystkich, którzy myślą, że tak będzie zawsze"- oświadczył szef klubu PO.

Jak dodał PiS "nie zamknie ust" posłom opozycji i nie uniknie z ich strony trudnych pytań. A wspólny wniosek o odwołanie marszałka Kuchcińskiego będzie dobrym asumptem do debaty o tym, jak działa polski parlamentaryzm, jak działa polski Sejm pod kierownictwem marszałka z PiS, pod kierownictwem tej bolszewickiej partii, która traktuje Sejm jak bolszewicy traktowali radę w Rosji sowieckiej - powiedział Neumann.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że marszałek Sejmu może wyłączyć mikrofon, zabronić (posłom opozycji) wchodzić na mównicę, może wyłączyć oświetlenie i ogrzewanie, ale nie zakrzyczy i zamknie ustaw prawdy, a ta zawsze zwycięży. My, pomimo różnic, które są między nami, nie pozwolimy, żeby pytania wobec ustaw, które nie zmieniają życia obywateli na lepsze, tylko niszczą polską konstytucję, przechodziły bez echa. Nie będziemy pozwalali i przyzwalali nie tylko na naruszanie powagi izby. Bo dziś tylko jedna osoba tę powagę naruszyła i to jest marszałek Kuchciński - powiedział lider PSL.

Jak ocenił, marszałek Kuchciński nie tylko naruszył powagę izby, on tę powagę zdeptał, zdewastował, on ją po prostu totalnie upodlił. Nie możemy się na to zgodzić- podkreślił szef ludowców.

Według regulaminu Sejmu, Sejm odwołuje marszałka na wniosek złożony przez co najmniej 46 posłów i imiennie wskazujący kandydata na marszałka. Sejm odwołuje i wybiera marszałka bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, w jednym głosowaniu. Rozpatrzenie wniosku i poddanie go pod głosowanie następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu przypadającym po upływie 7 dni od dnia jego złożenia, nie później jednak niż w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku.