Kaczmarek: PiS chciał nasłać na pielęgniarki policję
"Panie pielęgniarki weźmie się za ręce i nogi, i do tych radiowozów się wsadzi" - tak Przemysław Gosiewski chciał rozpędzać zeszłego lata pielęgniarskie "białe miasteczko" sprzed kancelarii premiera. Takie rewelacje przedstawił w rozmowie z RMF były szef MSWiA Janusz Kaczmarek.
- Premier Kaczyński dał zgodę na zagłuszanie
- Rydzyk chce Ziobrę na prezydenta
- Centrum Matki Polki bez pielęgniarek
- Wassermann: Zagłuszano pielęgniarki i co z tego?
- Cała prawda o Kaczmarku
- Pielęgniarki wyszły z kancelarii, ale protest trwa
- Ewelina Flinta zaśpiewała dla pielęgniarek
- Pielęgniarskie miasteczko niezgodne z prawem?
- Wojewoda: Miasteczko pielęgniarek musi zniknąć
- Wojewoda nie chce "białego miasteczka"
- Pielęgniarki chcą założyć partię
- Po "białym miasteczku" zostanie zielona trawa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rząd Jarosława Kaczyńskiego rozważał spacyfikowanie ubiegłorocznych protestów pielęgniarek przed kancelarią szefa rządu - ujawnił w RMF były szef MSWiA. Janusz Kaczmarek twierdzi, że w czasie narad zespołu kryzysowego pojawił się pomysł użycia siły wobec pielęgniarek.
Za siłą miał być ówczesny wicepremier Przemysław Gosiewski. Jak przekonuje Kaczmarek, powstał nawet wstępny plan działań. Przed kancelarię miały zjechać radiowozy, a policjanci mieli "wsadzić panie pielęgniarki za ręce i nogi". Wszystko miało zająć najwyżej kilka godzin.
Ale to nie koniec. Według Kaczmarka, zagłuszano rozmowy pielęgniarek okupujących pomieszczenia kancelarii premiera. "Z tego, co wiem, urządzenia były wypożyczane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego" - powiedział Kaczmarek.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!