Bater: Straciłem pracę za prawdę o Gruzji
Co było przyczyną zwolnienia z pracy moskiewskiego korespondenta TVP Wiktora Batera? Zdaniem samego dziennikarza, powody były polityczne. "Zwolniono mnie, bo postanowiłem przedstawiać wydarzenia z różnych punktów widzenia, a nie tylko z pozycji Michaiła Saakaszwilego, jak robiła to większość polskich mediów" - mówi Bater w wywiadzie dla dziennika "Izviestia".
- Szykuje się wielki bunt w TVP
- Putin grozi Gruzji nową wojną
- Urbański ocalił głowę. Bo nie było czasu
- Wiktor Bater stracił pracę w TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wywiad z Baterem ukazuje się w rok po tragicznych wydarzeniach w Południowej Osetii i świetnie wkomponowuje się w politykę Kremla. Nie brak w nim
jednak gorzkich uwag na temat kondycji polskich mediów publicznych i ich uzależnienia od polityków. Bater uważa, że stracił pracę dlatego, że nie stanął po stronie Gruzinów,
popieranych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
>>>Wiktor Bater stracił pracę w TVP
"Jak tylko stało się głośno o nocnym ostrzale Cchinwali (przeprowadzili go Gruzini) na pierwszym kanale powiedziałem: uderzać rakietami w miasto pełne cywili to wojenne
przestępstwo. Ale u nas pokazywali ten konflikt z drugiej strony" - mówi Bater i przypomina, że ówczesne kierownictwo TVP podlegało wpływom prezydenta, a tymczasem Lech Kaczyński
jest przyjacielem Michaiła Saakaszwilego.
Materiały na temat wojny w Osetii, jakie ukazały się w polskiej telewizji, Bater nazywa propagandą. "To nie dziennikarstwo, to propaganda czystej wody. Nigdy tak nie pracowaliśmy" - mówi dziennikarz.
Twierdzi, że TVP w ogóle nie była zainteresowania jego materiałem nakręconym po rosyjskiej stronie konfliktu. Nie pokazano go w telewizji.
Zarzuca też TVP brak profesjonalizmu, bo po zdjęciu go z anteny nie wysłała żadnego innego dziennikarza w rejon konfliktu. "Kiedy pracowałem dla innej polskiej telewizji TVN i kiedy dochodziło do podobnych sytuacji, zawsze przysyłano zmiennika" - mówi Bater.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!