Obama nie odpuści koncernowi BP
W przemówieniu telewizyjnym prezydent USA Barack Obama zapowiedział zatamowanie wkrótce 90 procent wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej. Potwierdził też, że zażąda od odpowiedzialnego za to koncernu BP utworzenia funduszu rekompensującego straty z powodu katastrofy.
- Tak BP tamuje wyciek ropy w zatoce
- Zatamowali wyciek ropy. Na chwilę
- Klęska BP. Ropa wciąż wycieka do zatoki
- BP zapłaci za wyciek 69 mln dolarów
- Zatoka Meksykańska skaziła wybrzeża Florydy
- Ultimatum dla BP. Władze dają 72 godziny
- Brytyjski rząd rusza BP z pomocą
- BP bezradne w obliczu katastrofy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Amerykański przywódca wezwał również Kongres do szybkiego uchwalenia ustawy popierającej rozwój alternatywnych źródeł energii, które zmniejszą zależność USA od ropy naftowej i innych tradycyjnych paliw.
Przemówienie, wygłoszone we wtorek wieczorem (czasu USA) i transmitowane przez wszystkie ogólnokrajowe stacje telewizyjne, było pierwszym przemówieniem Obamy z Pokoju Owalnego Białego Domu. Prezydenci amerykańscy ogłaszają stamtąd przesłania w najbardziej dramatycznych momentach.
Wyciek ropy w zatoce spowodowany wybuchem instalacji wiertniczej 20 kwietnia jest największą katastrofą ekologiczną w dziejach USA. Plama ropy czyni spustoszenia w faunie Zatoki Meksykańskiej i zagraża ekosystemom jej wybrzeży.
Na krótko przed wystąpieniem Obamy podano, że dotychczasowe oceny skali wycieku były zaniżone - z uszkodzonego szybu naftowego codziennie wypływa dwa razy więcej ropy niż dotąd szacowano.
Prezydent powiedział, że "w najbliższych dniach i tygodniach" ekipy ratunkowe z BP powinny przechwycić "do 90 procent" ilości ropy wydobywającej się z uszkodzonego szybu. Nieco później w lecie - kontynuował - BP ukończy budowę studni odciążającej, która - jak się oczekuje - całkowicie zatamuje wyciek.
Obama przypomniał wysiłki swej administracji na rzecz zminimalizowania szkód spowodowanych przez kataklizm. Całkowite ich usunięcie - przyznał - to zadanie "na miesiące, a nawet lata". Podkreślił jednak determinację rządu w tej sprawie.
"Będziemy walczyć z tym wyciekiem wszystkim, czym dysponujemy i jak długo będzie potrzeba. Zmusimy BP do zapłacenia za szkody, które ta firma wyrządziła. Zrobimy też wszystko, aby pomóc mieszkańcom wybrzeża zatoki podźwignąć się po tej tragedii" - powiedział.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!