Dziennik Gazeta Prawana logo

Nożownik z Berlina pójdzie na siedem lat za kraty

12 października 2007, 16:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siedem lat za kratami. Taki wyrok usłyszał dziś 17-letni nożownik, który w maju zeszłego roku ranił na dworcu w Berlinie 33 osoby.

Sąd uznał go winnym usiłowania zabójstwa oraz ciężkiego uszkodzenia ciała. Nożownik zgodził się z wyrokiem i przeprosił wszystkich, których zaatakował.

To miało być uroczyste i radosne otwarcie nowego berlińskiego dworca centralnego. Jednak nagle w tłum Berlińczyków wpadł pijany, młody szaleniec. Zaczął siekać nożem gdzie popadnie. Osiem osób w stanie ciężkim trafiło do szpitala.

Całą sytuację pogarszał fakt, że pierwsza z ofiar była nosicielem wirusa HIV. Ostatecznie nikt się nie zaraził, jednak - w wyniku odniesionych ran - wiele z zaatakowanych osób nadal jest niezdolnych do jakiejkolwiek pracy.

Chłopak pochodzi z dzielnicy Neukoelln, uznawanej za jeden z najniebezpieczniejszych rejonów niemieckiej stolicy. Podczas procesu twierdził, że nie przypomina sobie tego, co zrobił. Według psychologów, wyparł napaść ze świadomości. Nie umieli jednak odpowiedzieć, dlaczego napadł na tłum ludzi. Niewykluczone, że była to zemsta za życiowe niepowodzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj