Śmierć studentów i nauczycieli rozlała po internecie całą falę emocji. Czy to z prywatnych blogów, czy korporacyjnych stron internetowych, nadchodziły słowa współczucia skierowane do
rodzin zabitych osób. Twórcy "Drugiego Życia", najbardziej rozbudowanej wirtualnej społeczności (pięć milionów zarejestrowanych i milion aktywnych uczestników) przekazali
wirtualną działkę pod pierwsze miejsce pamięci.
Kolejne powstawać zaczęły na prywatnych działkach, które członkowie "Second Life" dzierżawią za prawdziwe pieniądze (istnieje specjalny kurs wymiany wirtualnej waluty do
dolara amerykańskiego). Wokół zdjęć i informacji o ofiarach, pojawiać się zaczęły kwiaty, świeczki, cmentarne rzeźby i... pluszowe misie.
Zupełnie jak w rzeczywistym świecie. Każdy smuci się na swój sposób. Bo liczy się w końcu myśl i intencja.