Dziennik Gazeta Prawana logo

Świeczki zapłonęły w wirtualnym świecie

13 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Informacja o tragedii na politechnice Virginia Tech znalazła się w internecie szybciej, niż w serwisach telewizyjnych czy gazetach. Wirtualna społeczność równie szybko zaczęła opłakiwać los tych, którzy zginęli od kul szaleńca. W świecie Second Life, pomniki i mauzolea pamięci ofiar stanęły już w kilka godzin po masakrze.

Śmierć studentów i nauczycieli rozlała po internecie całą falę emocji. Czy to z prywatnych blogów, czy korporacyjnych stron internetowych, nadchodziły słowa współczucia skierowane do rodzin zabitych osób. Twórcy "Drugiego Życia", najbardziej rozbudowanej wirtualnej społeczności (pięć milionów zarejestrowanych i milion aktywnych uczestników) przekazali wirtualną działkę pod pierwsze miejsce pamięci.

Kolejne powstawać zaczęły na prywatnych działkach, które członkowie "Second Life" dzierżawią za prawdziwe pieniądze (istnieje specjalny kurs wymiany wirtualnej waluty do dolara amerykańskiego). Wokół zdjęć i informacji o ofiarach, pojawiać się zaczęły kwiaty, świeczki, cmentarne rzeźby i... pluszowe misie.

Zupełnie jak w rzeczywistym świecie. Każdy smuci się na swój sposób. Bo liczy się w końcu myśl i intencja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj