"Wszystko, co niedawno mówiłem o maszynach Tu-134 w nie mniejszym stopniu odnosi się do samolotu An-24. Biorąc pod uwagę to, że wymieniamy park samolotów, należy też wziąć pod uwagę wycofanie An-24" - dodał.

W rezultacie awaryjnego lądowania An-24 z powodu pożaru jednego z silników zginęło siedem osób, a 28 odniosło obrażenia. Los dwóch osób nie jest znany. Wśród rannych cztery osoby są w stanie ciężkim.

Na pokładzie samolotu linii lotniczych Angaraawia lecącego z Tomska do Surgutu znajdowało się 37 osób: 33 pasażerów i czterech członków załogi.

Prezydent Miedwiediew w czerwcu po katastrofie lotniczej samolotu Tu-134 koło Pietrozawodska, w Karelii, w której zginęło 45 osób, polecił ministerstwu transportu szybkie wycofanie tych maszyn z eksploatacji.

W kwietniu prezydent skrytykował jakość produkowanych w Rosji samolotów i stan rosyjskich lotnisk. Gospodarz Kremla zauważył też, że od 2000 roku liczba lotnisk cywilnych w Rosji zmniejszyła się o 40 proc.