Moskiewski korespondent tej stacji Steve Rosenberg zamieścił na Twitterze zdjęcie białych ciężarówek tworzących konwój, informując, że opuszczają one miasto odległe o około 300 kilometrów od granicy z Ukrainą.

Po godzinie 5 rano dziennikarz poinformował, że sądząc po znakach drogowych, można przyjąć, iż konwój jedzie w kierunku obwodu rostowskiego. Jak donosi Rosenberg, krótko po godz. 6 naszego czasu ciężarówki poruszały się w kierunku odległego o 480 kilometrów Rostowa nad Donem. Obwód rostowski jest położony dalej na południu Rosji i graniczy zarówno z ukraińskim obwodem donieckim, jak również ługańskim.

Wszystko wskazuje na to, że konwój będzie przekraczał granicę rosyjsko-ukraińską w miejscu kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów.

Około godz. 10.30 Rosenberg poinformował także na Twitterze, że "nie tylko białe ciężarówki z pomocą jadą autostradą w kierunku Rostowa, także pojazdy wojskowe".