Jak powiedział rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski, w nocie resort dyplomacji podkreśla, że Bogdan Borusewicz chciał w imieniu Polski oddać hołd Borysowi Niemcowowi. MSZ zaznacza również, że rosyjski opozycjonista pozostanie w polskiej pamięci jako "orędownik pokojowych i demokratycznych przemian w Rosji, obrońca praw, wolności obywateli, a także przeciwnik wojen i agresji".

W uroczystościach pożegnalnych Borysa Niemcowa w Moskwie uczestniczyli wiceszef MSZ Konrad Pawlik, doradca prezydenta Jan Lityński i ambasador Polski w Rosji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. 

Marcin Wojciechowski przypomniał, że MSZ nie było wcześniej informowane o restrykcjach dotyczących wjazdu do Rosji dla polskich polityków. Jak dodał, resort dyplomacji rozważy wystąpienie do Rosji o ujawnienie listy przedstawicieli polskich władz objętych sankcjami. 

Rzecznik MSZ poinformował, że Rosja, w przeciwieństwie do Unii Europejskiej, nie ujawnia listy osób objętych sankcjami.

- Można się tylko domyślać, że zgodnie z zapowiedziami zastosowano lustrzane kroki, ale ich zasięg oraz ich precyzyjny zakres jest trudny do oszacowania - mówił Marcin Wojciechowski w kontekście nałożenia sankcji na Bogdana Borusewicza.

Rzecznik MSZ, pytany o słowa rzeczniczki ambasady Rosji, że Bogdan Borusewicz był na liście od dawna, oświadczył, że "nie chciałby wdawać się w spekulacje".

- Warszawa nie rozszerzy samodzielnie listy Rosjan objętych restrykcjami. Ewentualne decyzje w tym zakresie będą podejmowane przez nasz kraj razem z partnerami unijnymi - powiedział rzecznik resortu dyplomacji.

CZYTAJ TEŻ: Rosja nie chce Borusewicza na pogrzebie Niemcowa. Retorsja za unijne sankcje >>>