W grę wchodzi też wsparcie w spłacie rat kredytów. 

Premier Grecji Aleksis Tsipras stwierdził, że działania krajów Unii Europejskiej wobec jego ojczyzny nie mają nic wspólnego z fundamentami, na których zbudowano Wspólnotę Europejską. Odwołał się do demokracji, solidarności i równości.

Z kolei niemiecka kanclerz Angela Merkel zaapelowała do Tsiprasa, by ofertę przyjął. Nazwała ją "niezwykle szczodrą". Do tego apelu przyłączył się prezydent Francji Francois Hollande.

Według dokumentu, do którego dotarły media, wierzyciele oferują Atenom większe wsparcie w zamian za reformy. Grecja miałaby otrzymać 1,8 miliarda euro na spłatę zobowiązań wobec MFW. Ich termin upływa w tym miesiącu.

Pieniądze mają pochodzić z odsetek od greckich obligacji, będących w rękach Europejskiego Banku Centralnego, co oznacza w skrócie, że Grecja zapłaci pieniędzmi jednego wierzyciela, innemu. Dodatkowo, wierzyciele oferują Atenom przedłużenie o pięć miesięcy obecnego programu pomocowego - do listopada.

W zamian grecki parlament ma w głosowaniu zaakceptować porozumienie z wierzycielami przewidującego szczegółowe reformy oraz uchwalić ich pierwszy pakiet.

CZYTAJ TEŻ: "Bankructwo Grecji uderzyłoby w Polskę". Opinia eksperta >>>