Polscy policjanci zabili Niemca?
Przewrócony na ziemię, skuty kajdankami 26-latek z Niemiec stracił przytomność. Policjanci próbowali go reanimować. Mimo to umarł. Prokuratura bada teraz, czy mundurowi nie przesadzili z reakcją. Bo potraktowali tak człowieka tylko dlatego, że źle zaparkował. Oni sami tłumaczą, że był agresywny.
- Śledczy zbadają, dlaczego zginął Polak w Kanadzie
- Brytyjscy policjanci zastrzelili gangsterów
- Kanadyjscy policjanci odpowiedzą za śmierć Polaka
- Poznańscy policjanci strzelali zgodnie z prawem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Młody Niemiec zablokował swoim samochodem pętlę autobusową w Kleosinie na przedmieściach Białegostoku. Pojawił się tam policyjny patrol.
Funkcjonariusze tłumaczą, że próbowali się porozumieć kierowcą. Według ich relacji wysiadł z samochodu i był agresywny. Użyli więc siły - przewrócili Niemca na ziemię i skuli go kajdankami. Krótko po tym 26-latek stracił przytomność i policjanci wezwali pogotowie. Sami w tym czasie próbowali Niemca reanimować, ale niestety mężczyzna zmarł.
Sprawą już zajął się wydział kontroli komendy wojewódzkiej policji w Białymstoku. Chce dokładnie wyjaśnić, jak przebiegała policyjna interwencja.
Własne śledztwo prowadzi też Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Pod uwagę brane jest przekroczenie uprawnień przez policjantów i nieumyślne spowodowanie śmierci. Ważne będą w tym wypadku wyniki sekcji zwłok, które będą znane w poniedziałek.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!