Siedem zagrożeń czyhających na Twoje dziecko
Uważaj, oto lista tegorocznych zagrożeń, na które mogą trafić Twoje dzieci podczas nadchodzących wakacji:
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
2. Pedofile. To kolejny rok, gdy prawo pozwala, by ci zboczeńcy opiekowali się naszymi dziećmi. Dalej będą zatrudniać się jako wychowawcy na koloniach i mieć stały kontakt z najmłodszymi. Bo wciąż prawo nie zezwala na badanie ich przeszłości.
3. Złodzieje. Nie tylko okradną rzesze dzieciaków, ale jeszcze je brutalnie pobiją. Organizatorzy kolonii i obozów oszczędząją, więc ochrona będzie żadna.
4. Sekty. Czyhają zwłaszcza na nastolatków, którzy dopiero szukają pomysłu na życie. W imię wolności wyznania władze miast i miasteczek będą bać się zakazać różnym organizacjom religijnym festynów. A często pod płaszczykiem takiej zabawy czaić się będą sekty.
5. Narkotyki. To nie tylko groźba dla nastolatków. Żaden problem przekonać malucha kopiącego piłkę na podwórku do kolorowego cukierka... A następny może już zabić. Poziom wiedzy wychowawców o sposobach dilerów i rodzajach narkotyków jest żaden.
6. Pijani kierowcy autobusów. Pijany za kierownicą zawiezie rozpadającym się busem z zepsutymi hamulcami na obóz. Cudem większość dojedzie bezpiecznie. Ale znów będą śmiertelne ofiary tam, gdzie ani rodzice, ani policja nie dostrzeże pękniętych resorów czy promili we krwi kierowcy.
7. Przypadkowi wychowawcy bez doświadczenia. Połamane nogi, przetrącone kręgosłupy, utonięcia, poparzenia - takie żniwo zbierze tegoroczna akcja kolonijna dzięki przypadkowym ludziom, którzy dla paru złotych zajmą się opieką naszych dzieci. Nie mają doświadczenia, są lekkomyślni i nie potrafią przewidzieć zachowania ruchliwych maluchów.























~Rann2010-08-25 13:53
Przepraszam, pani Marto, ale po co siać paranoję i zaszczepiać w rodzicach psychozę strachu? Ludziom takim jak Pani powinno się zabronić pisać tego typu tekstów... toż to nie jest w najmniejszym stopniu merytoryczne, a zarazem w żadnym razie nie nazwałbym tego felietonem. Określić więc mogę tylko jako nagonkę, czy wręcz PROPAGANDĘ. I to propagandę strachu. Litości, OK?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!