Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Obraził prezydenta, bo był pijany

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Pijany byłem, nie pamiętam, co powiedziałem. Mam nadzieję, że nie pójdę do więzienia, bo to byłoby śmieszne" - przyznał Hubert H., bezdomny, który odpowiada za obrazę prezydenta. "Jakaś kara za to musi być" - mówił skruszony przed sądem.

Hubert H. nie ukrywa, że liczy na łaskę sądu. "Kurde, nie wiem, może prace społeczne" - miał nadzieję tuż przed wejściem na salę rozpraw.

Przed sądem nie mógł przypomnieć sobie, jak w grudniu obrażał prezydenta. "Coś ubliżałem, ale jakie słowa - nie za bardzo pamiętam. Piłem cały dzień z Rosjaninem, Olkiem" - przyznał. "Wkurzyło mnie to, bo tego dnia spisywany byłem już szósty raz. Jak człowiek idzie po dworcu bez biletu, to spisują go nawet, jak jest trzeźwy" - skarżył się.

Najsłynniejszego polskiego bezdomnego broni dwóch adwokatów z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Już zapowiedzieli, że będą domagać się jego uniewinnienia. "Nie było ani przestępstwa, ani jego zamiaru, ani szkodliwości czynu" - twierdzą.

Całe zamieszanie zaczęło się w grudniu ubiegłego roku na stołecznym Dworcu Centralnym. Gdy Huberta H. zatrzymali policjanci, ten odwdzięczył im się całą serią niecenzuralnych wyrazów. W tyradzie dostało się też prezydentowi. I mogłoby się wydawać, że nikt się tym nie przejmie. Ale prokuratura wzięła wszystko bardzo serio i oskarżyła bezdomnego o zniewagę głowy państwa. Za to Hubert H. może trafić za kratki nawet na trzy lata.

Mariusz Nowik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «